Co powinien jeść przedszkolak? Przygotowaliśmy jadłopis na cały tydzień!

Co powinien jeść przedszkolak? Przygotowaliśmy jadłopis na cały tydzień!

Redakcja

2017-10-02

brak komentarzy

Borówki okazują się pyszne surowe, ale świetnie smakują także jako do tego do ciast oraz deserów.menu  dla  przedszkolaka

Ze względu na właściwości smakowe, a przede wszystkim zdrowotne oraz lecznicze, warto zachęcać najmłodszych do dań borówek. drogocenne właściwości borówek. Borówki to drogocenne bogactwo przeciwutleniaczy. wśród 40 owoców oraz warzyw uznawanych za naturalne źródła przeciwutleniaczy borówkaamerykańska ma ich najwięcej. Indianie wierzyli w uzdrawiającą moc owoców borówki. Borówki - właściwości antyutleniające oraz przeciwnowotworowe Wolne rodniki to nieprawidłowo wyrzeźbione atomy tlenu, będące ubocznym produktem przemiany metabolicznej. Niszczą wszystko, co spotkają na swojej drodze. Utleniając cholesterol, przyczyniają się do rozwoju miażdżycy naczyń krwionośnych, która może prowadzić do zawału serca albo udaru mózgu. Mogą też zakłócać mikrokrążenie w gałce ocznej, a jednakowym wywoływać zaćmę oraz zaburzenia w siatkówce oka. Trafiając do jądra komórkowego, wolne rodniki uszkadzają DNA oraz skutkują tym zagrożenie chorobą nowotworową. okazują się także odpowiedzialne za wiotczenie skóry oraz powstawanie zmarszczek. Antyutleniacze   menu  dla  przedszkolakapochodzące z borówek amerykańskich obniżają zakres „niedobrego Wszystko miało się prezentować pięknie… niestety wyłącznie w teorii. Rozkoszowałam się obrazkami w książce o BLW (Baby led weaning) pociech umorusanych od stóp do głów warzywami. Snułam plany jak to moje dziecko okazuje się uwielbiało jarzyny oraz dzięki temu okazuje się zdrowe. Życie zweryfikowało moje plany dość mocno. Mimo, tego, że proponowałam córce dużo kolorowych warzyw, nie wyrażała jakiejkolwiek ochoty pochłonięcia choćby porcji. „ukochane” brokuły zawsze lądowały na ziemi, a ona zawsze wybierała mięso lub węglowodany. Na początku lekko się tym przejmowałam. Później mi przeszło oraz zaczęłam szukać przyczyny, dlaczego ona nie chce jeść warzyw. Po lekturze książki Carlosa Gonzaleza „Moje dziecko nie chce jeść” wyluzowałam szczególnie mocno.   Czy, według Pani, podawanie produktów ze słoików Zupy dla przedszkolaka i starszaka, czyli dlaczego warto  je jeść może posiadać wpływ na problemy w zakresie żywienia najmłodszych w przyszłości. Jeśli tak, to jakie? E.W: Oczywiście, że może. O ile słoiczki goszczą ; potomka momentu, to nic się niedobrego nie dzieje. Czasami rzeczywiście wygodniej okazuje się zabrać do torby słoik, niż pakować inne dania (wyjazdy, wypady do znajomych czy na dłuższy spacer). jednak pamiętajmy, że po ukończeniu poprzez dziecko pierwszego roku życia należy traktować go w kontekście żywienia niemal tak samo jak dorosłego… To fałsz, że małe najmłodszych uwielbiają jedynie dania słodkie i delikatne. zamiast serwować mu słodkie lub mdłe papki ze słoików, pozwólmy dziecku skosztować tego, co jemy sami. co  do  przedszkola  Może okaże się, że jego uwielbianą potrawą okazuje się sałatka z serem albo spaghetti? Jeśli będziemy trwali przy papkach, nauczymy dziecko, że to, co twarde okazuje się niezjadliwe. Moja praktyka zawodowa pokazała mi już dużo sytuacji rodzin, u których kilkuletnie najmłodszych nie chciały jeść nic poza miękkimi, płynnymi i słodkimi posiłkami. W menu tych najmłodszych jabłko, marchewka czy ziemniak w mundurku nie mają racji bytu. Półtoraroczne najmłodszych powinny już lubić niemal wszystko to, co chrupie w zębach: grzanki, chrupkie pieczywo, wafle ryżowe. zamiast papki powinny żądać porządnej kanapki, zamiast przecierów owocowych ze słoika – skrawek gruszki czy twardego jabłka. Podsumowując, menu słoiczkowych potraw rozleniwia najmłodszych i ja stale przyjmuję w mojej poradni rodziców z dziećmi, które mają dość ubogie menu – po prostu uwielbiają jeść kruchych warzyw, owoców. wolą napoje, kefiry, serki, kaszki, czyli wszystko, co trzeba zjeść szybko lub wypić. Na przykład Gerber zainicjował posiłki dla dzieci powyżej roku życia, ponieważ w tym wieku już na ogół mamy

przechodzą w menu opartą na pokarmach stałych – twardych, kruchych, zmuszających dziecko alt2 do gryzienia… C

o Pani sądzi o występujących kontrowersjach wokół żywności dla dzieci: MOM w produktach Gerber, nadto wielka (niż informowany okazuje się konsument) zawartość cukru w produktach Hipp itd., oraz głośne kontrowersje wokół h2o Żywiec? E.W: Co sądzę? Wiadomo, niektóre wiadomości należy sprawdzać, zanim się w nie uwierzy. jednak sądzę, że dużo z tych wiadomości to nie okazują się standardowe pomówienia, lecz po prostu prawda. To, że słoiczki przeznaczone okazują się dla niedużych najmłodszych wcale nie oznacza, że okazują się pozbawione cukru, czy mięsa oddzielonego mechanicznie. A woda Żywiec? No cóż… Należy pamietać, że minimalna ilość czynników mineralnych w niej zawarta kwalifikuje ją do kategorii wód źródlanych, a nie mineralnych. To wielka różnica. Pamiętajmy, że woda posiada ; konkretne składniki, dodatkowo energię. Gorąco polecam Państwu film pt. „Pamięć h2o” (trzeba go obejrzeć w Internecie). Dowiecie się mnóstwo ciekawych rzeczy. Skąd, według Pani, w teraźniejszych rodzicach tyle wątpliwości w kwestii prawidłowego rozszerzania kuracji odchudzającej dziecku? E.W: Wydaje mi się, że dzisiejszy świat zmierza w niewłaściwym kierunku. oraz ; chodzi tutaj o samo menu ludzi, dodatkowo o inne kwestie (wychowywanie, edukacja, duchowość). Ufamy temu, co nowoczesne, a nie wracamy do natury oraz tego, co dawno temu było sprawdzone. Koncerny wytwarzające słoiczki, czy inne artykuły dla dzieci zazwyczaj z góry zakładają (czy o tym otwarcie mówią), że mamy nie znają norm, nie potrafią dobrać odpowiednich proporcji, nie wiedzą, ile okazuje się potasu, żelaza czy innego składnika w konkretnym produkcie… to to przekaz, że jedynie ich preparat zagwarantuje ich dzieciom zdrową i odpowiednią menu. To wysoce niebezpieczne. W leczniczym żywieniu przecież wcale nie chodzi przede wszystkim o proporcje! Chodzi o przyswajalność tego pożywienia, o przygotowywanie świeżych produktów, o energię pożywienia, które alt3 zjadamy. Czy nie zaobserwowali kraj, że o pewnych zasadach żywienia czy postępowaniu z niewielkimi dziećmi nie dowiadujemy się dziś już od naszych mam, babć, lecz z reklam?  Rozszerzania kuracji odchudzającej potomka uczymy się z etykiet na jakichś słoiczkach… Mamy zazwyczaj nie wiedzą, jak wykonać kaszkę dla potomka! Skoro kobieta nie okazuje się zdrowo wyżywić własnego potomka, to jak my byliśmy żywieni? Słoiki okazują się ogólnie dostępne przecież jedynie od kilkunastu lat. Przyswajalność czynników mineralnych i witamin ze słoików okazuje się mniejsza niż ze świeżych pokarmów. Poza tym zdrowe menu to ; określona ilość czynników odżywczych w pokarmie. Każda mama okazuje się zdrowo dawać pożywienia swoje dziecko, bez pomocy laboratoriów i wielkich fabryk. Ludzie owszem uwielbiają ułatwienia, lecz najgorsze okazuje się to, że starsze pokolenie to dodatkowo potęguje, mówiąc, że za ich czasów nie

okazuje się tych udogodnień… Wychowanie i dbanie o zdrowie potrzebuje wysiłku oraz uwagi, nie ma tutaj kosztowny na skróty,

czy pójścia na łatwiznę. jednak koncerny doskonale wiedzą, że grupa rodziców to korzystny klient, który taką właśnie łatwą drogę lubi i zapewne takową wybierze. Dla mnie marketing i przekonywanie, że dziecko w wieku 2 lat powinna jeść słoiki okazuje się niepoważne. To tak samo, jakby rozpoczęto wyprodukować pieluchy dla 7-latków, ponieważ po co wychodzić do ubikacji, skoro trzeba załatwić swoją konieczność, siedząc przy biurku w szkole? Pisała Pani także o rekomendacjach znanych instytucji Instytutu mamy i dziecka, Centrum organizmu dziecka, itd. Istnieją podejrzenia, że trzeba je kupić…Rodzice mogą czuć się oszukani… E.W: Oczywiście, że tak się zdarza. Na jednej ze stron w internecie znalazłam dawniej powieść mieszkanki z Wrocławia, mamy trzyletniego Jasia, która dowiedziała się o bakteriach w wodzie Żywiec Zdrój. Wcześniej przetestowała popularne desery dla alt4 niemowląt na podłodze z lastriko… Długo wpatrywała się w podłogę, na której kilka godzin wcześniej rozbiła słoiczek. Był w nim deser owocowy dla niemowląt znanej firmy. Powiedziała, że podłoga w miejscu, gdzie rozlał się deserek, stała się… śnieżnobiała. Zaczęła się zastanawiać, który składnik zachował się jak środek wybielający. oraz jaki wpływ może posiadać taki wybielacz na organizm jej potomka. Na etykiecie deseru nie doczytała się, ile witamin znalazło się w słoiczku, doczytała się za to, że skład tabletek został uzgodniony z Instytutem mamy i dziecka, który reklamuje się na swej stronie internetowej jako „ekspert w opiece nad rodziną”. Postanowiła pisemnie dać radę się eksperta. Na pierwszy list Instytut nie odpowiedział. Na drugi, w ostrzejszym już tonie, przyszła odpowiedź. Dowiedziała się, że za jakość tabletek i jego rzeczywisty skład okazuje się odpowiedzialny producent. Czyli naukowcy wcale nie badali, co znajduje się w deserze, na którym się podpisali! Rekomendacje znanych ulicach instytucji, tj. Instytut mamy i dziecka, Centrum organizmu dziecka, łódzkie CZMP, czy Instytut Żywności i Żywienia, okazują się dość cenione poprzez producentów i dość kosztowne. Za opinię badaczy, która pomaga na umieszczenie nazwy czy logo instytutu na opakowaniu wyrobu, producent płaci zgodnie z określoną taryfą, od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tys. zł.. Doktor Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony organizmu Konsumentów twierdzi, że naukowcy zwyczajnie sprzedali się koncernom. Producenci żywności wynajmują państwowe ośrodki naukowe, by te w zakamuflowany sposób promowały ich artykuły. Mamy więc do czynienia z medycyną reklamową, która nie ma nic wspólnego z prawdziwą medycyną, a jedynie z cynicznym zarabianiem sporych środków finansowych. A słodkie serki dla dzieci takich jak Danonki i gotowe kaszki dla dzieci – czy należy po nie sięgać? Czytaj więcej: http://www.sosrodzice.pl/prawidlowe-zywienie-malych-najmłodszych-czyli-wielkie-koncerny-ogromne-srodki-finansowe-czy-rodzice/


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness