Fakty i mity żywieniowe - czyli gdzie leży prawda?

Fakty i mity żywieniowe - czyli gdzie leży prawda?

Redakcja

2017-08-23

brak komentarzy

Czy grzybymają jakiekolwiek produktów odżywcze, wit.?

Na temat produktów odżywczej grzybów trzeba przeczytać różne opinie, często mówi się że oprócz walorów zapachowych i smakowych nie mają żadnych pozostałych produktów. Wręcz przeciwnie – okazują się dobrym źródłem cennego białka, witamin i minerałów. Charakterystyczną cechą grzybów jest duża zawartość wody, od 70 do 90 %. Sucha masa składa się zwłaszcza z białek. W skład przywołanych białek wchodzą niemal wszystkie białka, w tym więc egzogenne, które nie okazują się w stanie być syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane razem z pożywieniem. Badacze spierają się, do jakiego poziomu nasz organizm bywa strawić białko grzybów. Według niektórych, najwięcej strawnego białka zawierają prawdziwki i pieczarki. warto też mieć świadomość, że w młodych grzybach jest go o dużo więcej niż w starych. W grzybach okazują się też prawidłowo absorbowane węglowodany (cukry) – okazują się dobrze przyswajane niż roślinne i tłuszcze od 2-10% w tym wielonienasycone kwasy tłuszczowe obniżające zagrożenie powstania miażdżycy. Ich strawność jest wysoka i niemal nie odróżnia się od strawności tłuszczów zwierzęcych. Grzyby zawierają dużo witamin przede wszystkim okazują się dobrym źródłem witamin z zespoły B, które odgrywają istotną funkcję w układzie na tle nerwowym, wit. PP – grzyby mają jej tyle co wątroba i drożdże.. witaminy A i D – szczególnie dużo w pieczarkach i małe ilości wit. C. Mają dużo żelaza, potasu, fosforu, wapnia, sodu. okazują się w nich więc mikroelementy – okazują się jednym z najbogatszych źródeł selenu, pełniącego istotną funkcję w mechanizmach odpornościowych, miedź, cynk, jod, mangan, przy czym w kapeluszach znajduje się więcej niż w trzonkach. Coraz popularniejsze u nas boczniaki zawierają kwas foliowy i beta-glukan, który ma działanie przeciwrakowe. Ile mają kalorii? Mała dawka kalorii, którą zawierają grzyby, sprawia, że okazują się one jak w szczególności „bezpieczne” dla osób odchudzających się, a jednocześnie wpływają na uczucie sytości ze względu na dużą zawartość wody i błonnik. Pieczarki to jedynie 15 kcal na 100g, rydze 25 kcal, a borowiki to 33 kcal. Najwięcej kalorii mają grzyby suszone z wiadomego względu, nie ma w nich wody, ale aromat i smak jest więcej skondensowany. Grzyby świeże okazują się najmniej kaloryczne, ale po obróbce termicznej kurczą się – woda wyparowuje. Ważna jest też obróbka termiczna – gotowanie nie zmienia bardzo kaloryczności, natmiast smażenie podnosi ich wartość kaloryczną. Czy grzyby okazują się ciężkostrawne? O tym ciężkostrawności grzybów mówimy ze względu na budulec  – chitynę, wielocukier o strukturze chemicznej podobnej do celulozy, czyli błonnika. Chityny nie rozpuszczają kwasy żołądkowe, dlatego grzyby najpierw długo zalegają w żołądku. Zaleca się dusić grzyby jedynie w sosie własnym, a nie w pozostałych, Gdzie leży żywieniowa prawda? często ciężkostrawnych. To właśnie sosy, które zawierają śmietanę, zasmażkę i nazbyt mało ziół ułatwiających trawienie, takich jak rozmaryn, tymianek, majeranek, cząber, kminek, jałowiec sprawiają, że grzyby okazują się dodatkowo więcej ciężkostrawne. Ciężkostrawne jest również danie, w którym duszone grzyby okazują się dodatkiem do mięsa. nie może się łączyć grzybów z alkoholem. Według niektórych tekstów klinicznych, ścina on w żołądku białko grzyba, które staje się dodatkowo więcej odporne na działanie naszych soków trawiennych. najrozsądniej jeść grzyby, które okazują się poddane obróbce termicznej (dobrze gotowaniu poprzez ok. 30 minut ). Grzyby trzeba również smażyć, ale dobrze na dużej patelni o grubym dnie. Nie zaleca się spożywać grzybów opiekanych nad ogniskiem ani smażonych na blasze, bo szybko przypalają się, podczas gdy w środku pozostają surowe. A surowe

grzyby mogą zawierać niebezpieczne toksyny, które okazują się czynnikiem sprawczym poważniejszych fakty  żywieniowe

kłopotów z układem pokarmowym. Kto nie powinien jeść grzybów?  Spożywanie grzybów jest niewskazane dla dzieci do 3 roku życia i niewiast karmiących piersią. wystrzegać się ich powinny osoby mające problemy z nerkami, wątrobą czy przewodem pokarmowym. picie powinny ograniczyć też kobiety przy nadziei i osoby starsze. dawkę dań w insulinooporności. Temat, który trzeba opatrzyć tagiem: KONTROWERSJA. Ile dań jeść w insulinooporności to niejako jedno z najpowszechniejszych pytań osób, które się z nią borykają. Odpowiedzi niejako na to pytanie w internecie trzeba znaleźć dużo. Od 3 dań rozpoczynając na 6 kończąc. Podobnie kwestia ma się z tym jak powinno wyglądać śniadanie osoby z insulinoopornością czy jakie składniki powinny się znaleźć w jej diecie. Nowo zdiagnozowane osoby chcąc sobie udzielić pomocy czytają różne rzeczy w internecie oraz mają zagubienie i dezorientację. Każdy niejako zaleca co innego.żywieniowa  prawda Każdy artykuł mówi o czymś innym. i jak tu być mądrym? Dodatkowo obecność na forach oraz grupach wsparcia podsyca niepewność, gdyż ilu członków w grupie tyle różnych modeli na poradzenie sobie z insulinoopornością. CZYM SIĘ KOŃCZY OBECNOŚĆ NA GRUPACH WSPARCIA ZWIĄZANYCH Z INSULINOOPORNOŚCIĄ? Cóż w pierwszym rzucie mamy do czynienia z chęcią pomocy sobie samodzielnie na podstawie tego co zostało wyczytane. To standardowe. Każdy próbuje sobie na początku niemal zawsze dać radę samodzielnie, niezależnie od trudu. Ja również. dodatkowo znam to z autopsji. wyłącznie tutaj zaczynają się schodki. Dlaczego? Ano dlatego, że przeciętna Grażynka  zaczyna przeprowadzać na sobie różne badania dietetyczne. W korzystnej wierze niestety przeważnie sobie szkodzi. dawkę rozwiązań, które wdraża sprawia, że nie uzyskuje rezultatów, wzrasta jej zniechęcenie oraz zniechęcenie, redukuje wiara w to, że mimo wszystko problem trzeba rozwiązać.  Co najgorsze nabiera dużo złych nawyków żywieniowych po drodze…Na sam alt2 koniec trzeba dodać do tego, że ma również jakieś zdanie na określone tematy oraz później trafiając do dietetyka wychodzi z założenia, że to co NIBY jest TESTOWANE NIE oddziałuje. ONA TO WIE i JUŻ. W rzeczywistości mimo wszystko jej testy polegały na dwutygodniowych czy maksymalnie miesięcznych próbach, a później następował totalny zwrot sytuacji oraz zaczynała nową próbę. Zupełnie odmienną. Popełniała oczywiście przy tym masę błędów, które sprawiały, że coś nie oddziałuje, ale skąd mogła to mieć świadomość? Tutaj więc aż prosi się by powiedzieć, że BŁĄD NUMER 1 NA diecie W INSULINOOPORNOŚCI TO niedociągnięcie CIERPLIWOŚCI DO PROWADZONEGO PROCESU. Ja wiem, że każdy chciałby wszystko natychmiast. Ja też. Chciałabym posiadać jutro ładną cerę, długie rzęsy, wyrzeźbione fit ciało, do tego milion dolców na koncie oraz DiCaprio przy swoim boku. i dom z basenem. i kabrioleta, żeby mi włosy podwiewał wiatr Oczywiście żartuję, ale trochę tak jest. Że chcemy już, szybko, dziś albo najpóźniej za tydzień. najdogodniej połykając jedną tabletkę, która odmieni nasz świat oraz będziemy żyli długo oraz szczęśliwie. A to tak nie oddziałuje!!! przebieg TO przebieg powinna BYĆ DŁUŻSZY albo krótszy czasowo czasowo. CZASEM ciągnie się 4 MIESIĄCE, A CZASEM CAŁE ŻYCIE. Skoro ; nabawić się insulinooporności w tydzień to raczej też w tydzień się jej nie pozbędziesz. Zwykle pracuje się na nią dosyć długo. i uwaga!!! Szczupłe osoby z insulinoopornością też sobie na nią pracują miesiącami albo latami. mity  żywienioweMoże ona się nie objawia u nich tyciem, ale mimo wszystko złe nawyki żywieniowe oraz tryb życia będą widoczne w badaniach. Tym przydługim wstępem, aby wykonać mimo wszystko taki fundament dla całości przechodzę do sedna. Po wakacyjnej dyspensie żywieniowej mnóstwo ludzi z pewnością okaże się chciało wprowadzić w życie zasady zdrowego odżywiania. Jak mimo wszystko odnaleźć się w gąszczu coraz to nowych informacji na temat prawidłowo zbilansowanej diety i zdrowego komponowania pokarmów? O 10-ciu w szczególności popularnych mitach żywieniowych oraz o tym, co korzystnie wpływa na nasze zdrowie oraz dobre samopoczucie mówi Agnieszka Piskała, Starszy Specjalista ds. Żywienia w Nestlé Polska S.A.  nieprawda 1: Jesteś na leczeniu? Nie jedz

kolacji po 18.00 Tak naprawdę, to nie godzina, o której jemy kolację ma wartość dla prawidłowego

funkcjonowania organizmu i utraty niepotrzebnych nadprogramowych kilogramów, ale czas w którym po spożyciu ostatniego jedzenia zaśniemy. Ostatnie lekkostrawne danie powinnyśmy zjeść na mniej więcej 2-4 godzin przed planowanym snem. Oczywiście, jeśli kładziemy się spać mniej więcej h 20:30, to posiłek wieczorny o 18.00 bywa świetnym pomysłem. mimo wszystko większość z nas na nocny odpoczynek udaje się trochę później, nawet alt3 mniej więcej h 23.00. Odstęp 2-4 godzin między ostatnim jedzeniem a pójściem spać bywa optymalnym czasem, którego potrzebuje nasz organizm, aby strawić pokarm oraz zapewnić nam spokojną noc. nieprawda 2: Picie zielonej herbaty wspomaga zrzucanie nadwagi W  zawartości zielonej herbaty znajduje się galusan epigallokatechiny, korelację, który bywa mocnym przeciwutleniaczem stosowanym jako składnik pigułek suplementacyjnych. posiada też katechiny, które mogą oddziaływać na pracę enzymów biorących udział w trawieniu: skutkują tym między innymi zastopowanie oddziaływania lipaz trzustkowych oraz żołądkowych. mimo wszystko dane dotyczące wpływu tego naparu na kontrolę masy ciała nie okazują się wymowne. Według najnowszych analiz pochodzących z zakończenia 2012 roku, picie zielonej herbaty udowodniło dość niewielki, średnio nieistotny wpływ na redukcję masy ciała. jednakowym eksperymenty te obaliły ogólny nieprawda o jej odchudzających cechach.[1]  nieprawda 3: jedzenie ziemniaków, makaronu oraz białego pieczywa wywołuje tycie Żaden produkt sam w sobie nie wywołuje tycia, chyba że bywa nieodpowiednio wkomponowany w całodzienny zestaw dań lub konsumowany w nadmiernych proporcjach. kartofle, makaron oraz pieczywo to bogactwo węglowodanów. składniki rodzaju powinny stanowić podstawę naszej diety. kartofle dostarczają 60 kcal/100g, chleb jasny 248 kcal/100 g, a makaron bezjajeczny 363kcal/100g. Ich wartość kaloryczną zdecydowanie wzrasta, jeśli kartofle polejemy tłuszczem oraz dodamy skwarki, a do makaronu przygotujemy tłusty sos. mimo wszystko odpowiednio skomponowane posiłki okazują się źródłem energii oraz potrzebnych elementów pokarmowych, a nie naddanych kalorii. Ponadto z żywieniowego punktu widzenia – zaleca się zastąpić jasne pieczywo chlebem wypiekanym z razowej mąki, a w miejsce białego makaronu wybierać razowy. nieprawda 4: jedzenie pewnych preparatów np. ananasa wywołuje redukowanie warstwy tłuszczowej Niestety nie istnieją składniki czy dania, które w „magiczny sposób” skutkują tym redukowanie warstwy tłuszczowej. Realny wpływ na redukcję niepotrzebnych nadprogramowych kilogramów mają: odpowiednio zbilansowana jadłospis oraz codzienna umiarkowana aktywność fizyczna. Oczywiście zaleca się dobierać składniki, które mogą poprawić nasz przemianę materii takie jak: mała czarna, herbata yerba mate, owoce cytrusowe czy przyprawy. nieprawda 5: Apetyt na jakiś produkt spożywczy to znak niedoborów żywieniowych Apetytem określamy ochota spożycia pewnego treści, ale niestety nie ma jednoznacznych badawczych dowodów, które wskazywałyby na to, że mechanizmem odpowiedzialnym za nasze zachcianki okazują się niedobory żywieniowe. Oczywiście ludzki organizm może generować takie sygnały, ale częściej o wyborze pewnych preparatów decydują czynniki emocjonalne jak np.: u kobiet ochota sięgnięcia po coś słodkiego przed miesiączką jako wyraz psychologicznej wymogi wynagrodzenia sobie złego samopoczucia. nieprawda 6: jedzenie jajek negatywnie wpływa na etap serca Jajka okazują się małokaloryczne (1 jajo to jedynie 80 kcal), dostarczają licznych elementów pokarmowych i stanowią bogactwo pełnowartościowego białka. Dodatkowo w żółtku odszukamy niezbędną do funkcjonowania naszego organizmy cholinę i antyutleniacze: alt4 luteinę oraz zeaksantynę – składniki istotne poprawnym funkcjonowaniu organu wzroku. Wszelkie wątpliwości związane z rzekomym negatywnym wpływem spożywania jajek na serce, skupiają się tak naprawdę wokół zawartego w nich cholesterolu, któremu przypisywano negatywny wpływ na pracę tego mięśnia. Zgodnie z nowelizacją norm wyznaczonych poprzez Instytutu Żywności oraz Żywienia, nie ma wymogi wyznaczania maksymalnej porcji cholesterolu, której nie wolno przekraczać. Według Nutrition Bulettin zależność między spożyciem jaj a podwyższonym poziomem cholesterolu była ; oparta na nieaktualnych informacjach. [2] Powstawanie chorób wieńcowych bywa wieloczynnikowym zjawiskiem, na które wpływ ma między innymi generalny prezencję naszej diety, a nie menu pojedynczych preparatów. Dlatego też bez strachu trzeba spożyć codziennie jedno jajko, przy założeniu, że nasza jadłospis bywa zbilansowana oraz nie obfituje w tłuszcze nasycone. nieprawda 7: Organizm dorosłego człowieka nie trawi mleka Nietrawienie mleka bywa dość ogólnym pojęciem odnoszącym się właściwie do nietolerancji laktozy, czyli cukru mlecznego zawartego w mleku. Wynika ono z uwarunkowań wrodzonych lub częściej – rozwija się w wyniku dziedziczenia genetycznego lub ; chorób albo korzystania pewnych leków. Trawienie mleka bywa więc cechą indywidualną. Niektórzy mogą odczuwać konkretny dyskomfort powiązany z jego spożyciem, gdyż z upływem lat aktywność laktozy spada. W dużej mierze za czynnik

ostateczny o tym, jak długo będziemy mogli cieszyć się smakiem mleka okazują się geny i pochodzenie etniczne,

np.: w Europie niedostateczna produkcja laktozy występuje jedynie u 5% ludzi rasy kaukaskiej, w Polsce a u 20-25% dorosłych[3]. Dlatego też sami powinniśmy obserwować nasz organizm, by uznać, czy nadal świetnie tolerujemy obecność mleka w naszej leczeniu. Jeśli nie, zaleca się wtenczas dotknąć po jego sojowy odpowiednik i po składniki takie jak: kefiry, jogurty czy maślanki. nieprawda 8: Sól morska bywa zdrowsza od zwykłej soli kuchennej Sól kuchenna występuje w postaci jodowanej lub niejodowanej soli warzonej lub jako nieoczyszczona sól kamienna. Morska a powstaje w procesie odparowania h2o morskiej. Oba rodzaje różnią się zapachem oraz smakiem, wynikającym z innego składu mikroelementów. Sól morska, zwanych inaczej niż kuchennej, nie bywa oczyszczana, więc zawiera takie minerały jak magnez, wapń, cynk, żelazo oraz mangan. mimo wszystko należy posiadać na uwadze, że to nie obecność minerałów bywa główna w zawartości soli, a zawartość sodu odpowiedzialnego za pojawianie się nadciśnienia krwi. Oba rodzaje soli mają taką samą zawartość sodu, wynoszącą ok. 40% ich składu. Jeśli chodzi o składniki odżywcze sól morska nie bywa więc lepsza, nawet jeśli dostarcza minerałów, których nie odszukamy w soli kuchennej. W zbilansowanej leczeniu, źródeł magnezu, wapnia, żelaza należy szukać w pozostałych produktach, niekoniecznie a w soli! Po sól morską zaleca się sięgać jedynie wtedy, kiedy chcemy nadać naszej potrawie odmiennego smaku.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness