Ile schudnę na spacerze? To też sport!

Ile schudnę na spacerze? To też sport!

Redakcja

2017-08-31

brak komentarzy

Od trzydziestu dni w miejsce biegać maszeruje, okazuje się to związane z moim chorym kręgosłupem.

Na jakiś okres musiałam odpuścić bieganie, obecnie zamierzam powrócić do biegania, ale zobaczymy jak to okazuje się, na pewno jak tymczasowo będą to marszobiegi. Chciałabym Wam uświadomić, że marsz to też sport, który może sprawić dużo satysfakcji. Czasami idąc na spacer (trening) ludzie dziwnie się na mnie patrzą, zapewne myślą ,,A ta co w miejsce biec idzie bez zamiarze i wymachuje śmiesznie rękoma'', ale niektórzy ludzie nie rozumieją, że to też okazuje się aktywność fizyczna. Ja jestem osobom, której nie interesuje opinia odrębnych, nie przejmuje się tym co inni pomyślą. Napisałam to dlatego, aby zmotywować odrębnych i udowodnić im, że nawet jeśli z różnych czynniki przyczyniające się do nie mogą biegać to mogą to wymienić w szybki marsz i nie przejmować się uwagami odrębnych ponieważ to nie ma sensu !   marsz okazuje się jednym z najłatwiejszych i najprzyjemniejszych sportów. Nie potrzebuje specjalnego sprzętu, chociaż znajdują się specjalne buty do spaceru. marsz okazuje się dla wszystkich, nawet dla starszych ludzi ! opłaca się maszerować minimalnie 3 razy w 7 dniach, zero poprzez 20 minut. Szybki marsz, czyli energiczny marz to taki kiedy jesteśmy zadyszani, ale nie tracimy oddechu. mimo wszystko na początek opłaca się zacząć od spacerów, a następnie zwiększać intensywność i szybkość naszego spaceru.   Porady:   Maszerując musicie zatroszczyć się o prawidłową postawę ciała:  trzymajcie wysoko głowę; wyprostujcie się, aby nie obciążać kręgosłupa;  wypnijcie gruczoły mlekowe do przodu; z wydechem spinajcie talia; zegnijcie ręce w łokciach ( pod kątem prostym), niech pracują równo z nogami tzn. prawa noga - lewa ręka; nie wydłużajcie kroków, jedynie spróbujcie robić mniejsze kroki, przebierając sprawniej nogami; swobodnie oddychajcie; kroki stawiajcie świadomie; każdy krok powinien być odczuwalny, aż po mięśnie pośladków.        Jeśli brakuje Wam motywacji, to zabierzcie na trening drugą osobę, w towarzystwie zawsze okazuje się raźniej, przy okazji można pogadać.   Jeśli zdrowie Wam na to pozwala można na początku maszerować, a następnie wymienić marsz w bieganie.    Jakie korzyści wynikają z regularnego spacerowania ? poprawa sprawności; obniżenie ciśnienia krwi; zwiększenie mięśni nóg i pośladków; dodatkowo uda stają się więcej jędrne; przyspieszenie metabolizmu, co skutkuje utratą nadprogramowych niepotrzebnych kilogramów; zwiększenie mięśni rąk i brzucha; zapobieganie osteoporozie.     opłaca się posiadać świadomość: marsz mniej obciąża stawy skokowe i kolana w porównaniu z bieganiem; Chód to też sport! ostatnio wertując Facebooka natknęłam się na szczególnie fajne wydarzenie marszowe MyNewfeel walking challenge okazuje się to 4 tygodniowy plan, który ma zamiarze poprawę sprawności i organizmu ( po kliknięciu w nazwę pojawi się strona wydarzenia, a po kliknięciu w tego linka - Wydarzenie MyNewfeel walking challenge na Facebooku  pokaże Wam się to wydarzenie na Facebooku ), analizuję  że naprawdę opłaca się wziąć udział w tym wydarzeniu, to kolejna motywacja, aby wziąć się za siebie. PAMIĘTAJCIE marsz TO TEŻ SPORT ! Rekordy życiowe w chodzie: 3000 m (bieżnia) - 11:29.20 (2005), 3000 m (hala) - 11:25.93 (2005), 5000 m (bieżnia) - 19:10.53 (2005), 5000 m (hala) - 18:55.01 (2005), 10 km (szosa) - 39:01 (2005), 20 km (szosa) - 1:21:03 (2005), 30 km (szosa) - 2:15:38 (2004), 50 km (szosa) - 3:45:47 (2008). Grzegorz pochodzi z nowoczesnej Dęby na Podkarpaciu. Od dzieciństwa pasjonował się motoryzacją. Przygodę ze sportem zaczął w IV klasie szkoły standardowej od treningów piłkarskich, poprzez lekką atletykę (biegi średnie i przełajowe) i szkółkę gokartową.

Dalszym etapem edukacji były studia wyższe na Akademii Wychowanie Fizycznego w Krakowie,

które ukończył w 2005r. Obecnie pracuje na owej uczelni, w Katedrze Teorii i Metodyki Lekkiej Atletyki. 2 tyg. temu podczas Mistrzostw Polski w Dudincach Grzegorz uzyskał najdogodniejszy w tym roku za granicą okres w chodzie na 50km - 3:45:47 (13.04 lepszy wynik uzyskał Japończyk Yuki Yamazaki - 3:41:55) , uzyskując zero na Igrzyska Olimpijskie. Po raz trzeci wywalczył też tytuł mistrza Polski na tym dystansie. 50km przeszedł ze średnią prędkością ok. 4 minuty 30 sekund na kilometr... bieganie.pl: marsz, to dyscyplina stosunkowo mało popularna. Co przesądziło o tym, że owej właśnie dyscyplinie poświeciłeś swoje sportowe życie? Czy własnego wyboru przenigdy nie żałowałeś? Grzegorz Sudoł: Zaczynałem od motoryzacji, ale to był dość, dość krótki czas. Później były biegi szkolne przełajowe w kategorii młodzika i później już zacząłem chodzić, startowałem też w przełajach. marsz sportowy nie należy do dyscyplin zwłaszcza popularnych, jednak dzięki takiej osobie jaką stał się Robert Korzeniowski, oraz innym wybijającym się zawodnikom, stał się rozpoznawalny i zyskał sobie dość dużą grupę sympatyków i kibiców. nigdy nie żałowałem własnej decyzji, mimo wszystko po dyskwalifikacji w Helsinkach podczas MŚ zadałem sobie pytanie, czy mam dodatkowo wystarczającą motywacje i szansy predestynujące do osiągania sukcesów? Odpowiedziałem sobie, że tak, a Igrzyska okazują się silnym bodźcem wyzwalającym preferuję zmagania się i dalszej, ciężkiej eksperymentów. Tak, choć alt2 w sumie to był kompletny przypadek. Pobiegliśmy na marszobieg, to miało być mniej więcej 20km na portowe wzgórza koło Janowa Lubelskiego i w punkcie, kiedy zbłądziliśmy trochę, wyszło nam niemal 40km. W pewnym punkcie już nie byliśmy w stanie kontynuować biegu, zaczęliśmy odpoczywać w spaceru i ścigać się, kto okaże się szybciej szedł. No i jakoś tak naturalnie byłem bardzo szybszy od reszty i trener zaproponował, czy nie chciałbym skosztować chodu sportowego. Nie dość mi się to na początku podobało, tym więcej, że to były zaledwie początki chodzenia Roberta. Ale przyszły pierwsze sukcesy, pierwsze zwycięstwa, no i zacząłem brnąć w tę konkurencję, a później chciałem ją kontynuować. Tak, tak. Myśleliśmy już o tym w ubiegłym roku, żeby zorganizować coś takiego jak grand prix w chodzie w formie otwartej. Dla uczestników, ale również dla dzieci i młodzieży, dla szkół i dla amatorów, którzy by chcieli maszerować dla organizmu. Chodzi o to, żeby zachęcić ludzi, którzy niejednokrotnie nie okazują się w stanie biegać ze względu na swoja masę, na przeciwwskazania zdrowotne, a mogą z przyjemnością, a przede wszystkim skutecznością, maszerować i w taki sposób spełniać się fizycznie. Np. w kategorii seniorskiej startuje 17 uczestników na Mistrzostwach Polski. bywa to niejednokrotnie więcej niż w biegowych dyscyplinach. W kategoriach młodszych trzeba rozgrywać marsz na hali w dwóch seriach, ponieważ okazuje się aż tylu chętnych Mój trening składa się przede wszystkim z mnóstwo kilometrów pokonanych chodem, sporadycznej ilości km biegowych, więc składników nadprogramowych, które okazują się nie mniej ważne niż trening zasadniczy - spacer  na  odchudzaniegibkości, sprawności, siły całościowej i specjalnej, ćwiczeń technicznych. W skali roku pokonuję mniej więcej 6000 km, poświęcając na trening mniej więcej 2-3h dziennie. Podobnie jak w ćwiczeń biegowym, najsilniejszą pracę przeprowadza się tu podczas miesięcy zimowych, w czasie grudzień-marzec i czerwiec-lipiec. Używasz pulsometru? Jakie posiadasz tętno największe, a jakie spoczynkowe Tak, używam sporttestera firmy Polar, który towarzyszy mi podczas ćwiczeń. Monitoruję pracę serca, po kolejnymi ćwiczeń wprowadzam dane do laptopa. Co jakiś okres dokonuję też pomiar zakwaszenia krwi. Moje

tętno największe to 192, a spoczynkowe 40-42. Jak okazuje się z intensywnościami w chodzie  spacer  a  odchudznaie

- czy stosuje się te same określenia, jak w bieganiu? Zakresy itd? Jeśli tak, to jakie u Ciebie okazują się te zakresy, wyznaczane wysokością tętna? Intensywność chodu okazuje się trochę wyższa niż biegu, ma na to alt3 wpływ przede wszystkim okres pokonywania jednego kilometra, a co za tym idzie - bardzo większy składowy okres pokonywanego dystansu - np: maraton najdoskonalsi zawodnicy kończą w czasieoło 2 godz.10 minut, a odpowiedni dystans chodem zająłby zero 3 60 minut. Stosujemy te same określenia stref i zakresów intensywności, co biegacze, jednak dobieramy je w sposób indywidualny. zwłaszcza zbliżonym treningiem do mojego koronnego dystansu - 50km, okazuje się trening maratończyka. występują tu mimo wszystko pewne różnice, wynikające ze specyfiki kategorie.m, w zasadzie najważniejszym w całym czteroleciu, od ostatnich IO. Na IO w Atenach wywalczyłem VII miejsce, zatem wynik poniżej tego poziomu okaże się dla mnie krokiem w tył. mimo wszystko chciałbym zaznaczyć, że zasady panujące w Pekinie będą tym razem sprzyjać Azjatom i zawodnikom żyjącym w zbliżonym klimacie. O korzystny wynik okaże się zatem dość trudno. Tym niemniej, na starcie szanse wszystkich będą teoretycznie równe, a zwycięży taki, kto okaże się być najlepszym w danych warunkach. Już zeszłoroczne mistrzostwa świata w japońskiej Osace pokazały, że w konkurencjach wytrzymałościowych bez odpowiedniego przyrządzenia w zbliżonych warunkach klimatycznych i odpowiedniej aklimatyzacji, dość trudno dotknąć po medal, czy choćby zająć miejsce w ścisłym finale. Rywalem dla mnie okazuje się każdy startujący zawodnik, a zwycięzcąjak  schudnąć  podczas  spaceru okazuje się być jedynie jeden. Ciężko zatem wytypować faworyta. Jeśli miałbym wymieniać, do tego grona zaliczyć trzeba medalistów tegorocznych mistrzostw świata, więc reprezentantów Rosji i Chin. Osobiście liczę na jedną niespodziankę … Jeśli chodzi o typy naszej reprezentacji w LA to analizuję, że o medale tym razem okaże się dość ciężko. Mamy mimo wszystko kilku kandydatów, których możemy brać pod uwagę. okazują się to: Marek Plawgo, olga Jesień, Szymon Ziółkowski, Kamila Skolimowska, Monika Pyrek oraz olga Rogowska, jeśli wróci do własnego poziomu, także Małachowski i nasza niezawodna sztafeta 4x400m. prawdopodobnie zdarzy się też jakieś objawienie sezonu.   Obalmy mity - jak to okazuje się z z tym chodem i... " niszczeniem stawów"?   marsz sportowy nie niszczy stawów, okazuje się nawet bezpieczniejszy od biegania. W chodzie nie ma uderzenia stopy o podłoże jak to okazuje się w przypadku biegania. Praca bioder wynika wyłącznie z wydłużania kroku i obniżania środka ciężkości. Jeśli odpowiednio zadbamy o dobre buty i ich dobór, to nie mamy czym się przejmować. kolana na pewno nie ucierpią. Jedyny nieanatomiczny ruch jaki okazuje się w chodzie, to przejście poprzez jasne alt4 kolano (w normalnym spaceru poprzez ugięte). mimo wszystko pierwsza faza amortyzacji występuję na bucie (jego pięcie), a później na biodrze. chodzenie okazuje się najłatwiejszą formą ruchu a marsz sportowy okazuje się jedynie jego odmianą. Dlatego obalam mit o tym, iż poprzez marsz sportowy niszczymy stawy. Wręcz przeciwnie - marsz okazuje się doskonałą aktywnością fizyczną dla ludzi w kolejnymi wieku, a odpowiednie buty niemal do zera redukuje każde problemy ze stawiami. Jakie okazują się Twoje rekordy życiowe w bieganiu? Na czas biegałem dawno temu, obecnie biegam raczej rekreacyjnie popularyzując zdrowy tryb życia. Biegam prowadząc zajęcia na AWF Kraków, i w biegach masowych albo dla przyjemności.

Większość moich czasów pochodzi z kategorii juniora młodszego czy juniora.

Już jako chodziarz biegałem także niejednokrotnie (w kolejnymi roku) w biegach przełajowych na Mistrzostwach Polski. ton – wakat / chodem „po drodze na 50km” 3:04:50 Jak aktualnie marsz sportowy wygląda w Polsce? Jak ocenisz nasze podwórko? Na pewno mamy dość świetną drużynę i mnóstwo dobrych uczestników, których stać na to, aby już obecnie odgrywać ogromne rolę za granicą. Pokazaliśmy to na 50 kilometrów. dawniej był Robert Korzeniowski, a później długo nic. Później pojawił Tomasz Lipiec. Kolejna fala to Roman Magdziarczyk i ja. Dziś mamy Łukasza Nowaka, Dawida Tomalę, Rafała Augustyna czy Jakuba Jelonka. marsz sportowy w Polsce zawsze stał na dość wysokim poziomie i nic się w tym temacie nie zmodyfikowało, nawet po odejściu Roberta Korzeniowskiego. i z tego dość się cieszę. Patrząc na tabele zagraniczne, nie odbiegamy mocno od czołówki, ale jak to okazuje się, że wyniki, które osiągamy tutaj, lokalnie, zupełnie nie przekładają się na starty docelowe? Sądzę, że problem tkwi w szkoleniu i w mentalności. W naszym systemie wiele rzeczy potrzebuje uporządkowania. Jedną z czynniki przyczyniające się do okazuje się stres, elementy doświadczenia, a w zasadzie jego niedociągnięcie. Zawodnicy rzadko startują na imprezach dużej rangi, niedociągnięcie im obycia, tzw. "cwaniactwa sportowego". Zwodników paraliżuje niejednokrotnie ranga zawodów czy świadomość, że obok nich stoi konkretny człowiek lepszy. Nie ukrywam, że dawniej też tak miałem - stojąc obok mistrza olimpijskiego czy mistrza świata, miałem fantazje, że okazują się namaszczeni boskością, że ; z nimi wygrać, że okazują się nadludźmi. Nie wyobrażałem sobie, że z tymi zawodnikami można zwyciężać dopóki tego wykonałem. Zdobywając doświadczenie, a później po podjęciu współpracy z psychologiem moje podejście w niektórych sprawach dość się zmodyfikowało. Oczywiście na plus.

 

Zobacz też 

Taniec Warszawa


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness