Jak uniknąć efektu jojo? Tego nie wiedziałaś!

Jak uniknąć efektu jojo? Tego nie wiedziałaś!

Redakcja

2017-08-31

brak komentarzy

  Chyba najgorsze, co da się wykonać, to wyznaczyć sobie pora i z niecierpliwością spodziewać się dnia, rady  na  uniknięcie  efektu  jojo

kiedy ta męka się rozmyje i nareszcie zjem tą czekoladę, na którą patrzę od tygodni. dawniej tak właśnie robiłam, mówiłam sobie od jutra zaczynam, przykładowo do Wielkanocy muszę zrzucić sylwetkę. i owszem, wytrzymywałam do świąt, ponieważ ja mam silną preferuję, ale następnie… no cóż, moim postanowieniem jest do świąt, a na świętach słodkości i te moje ukochane czekoladowe jajeczka z białym nadzieniem. i tak jajeczko za jajeczkiem i 40 dni postu poszło w niepamięć, a kilogramy wróciły. obecnie to się zmieniło, po prostu nie ruszam słodyczy nawet jak się przykładowo post rozmyje, ponieważ wiem, że jak jedno ruszę, to następnie następne i następne i jest jojo. Wpoiłam sobie do głowy na stałe, że słodycze to zło i lepiej z nimi nie zadzierać nigdy tego nie znosiłam, kupione rozpiski z gazet na 2 tyg. diety cud, gdzie mi nakazują w pierwszy dzień zjeść grahamkę, plasterek wędliny i pół jajka. A wkurzało mnie w tym to, że w pierwszej kolejności wstaje rano, czytam co mogę zjeść, a tu grahamka. Skąd mam wziąć grahamkę jak mam 4 ścianach zwykły chleb, no to dawaj do sklepu po grahamkę. później wędlina, no dzisiaj ta, jutro w rozpisze już jej nie ma, pojutrze już nie drobiowa a chuda szynka, Efekt jo-jo - jak go uniknąć? więc co, mam kupić 1 plasterek a za 4 dni inny? No i co z nieszczęsną drugą połową jajka, skoro mogę wyłącznie pół, wyrzucić?. Mało tego, a jak ktoś nie lubi jajek to co, cała dietę wzięła w łeb. Dlatego do bólu będę ponawiać, że dietę nie ma być męką, że tego dzisiaj nie ma w spisie, to nie mogę zjeść, a to bywa, więc jem, choć nie mam na to ochoty. Trzeba jeść to, na co ma się smaka, ale trzeba pilnować ilości i zawartości własnego talerza. Chyba każdy, kto ma albo miał problemy z nadwagą mówił: od jutra nie jem. i faktycznie nie je, śniadanie pomija, posiłek pomija, skubnie coś tam małego albo i nie, ale pod koniec dnia zastój i podwójna posiłek wieczorny. No wytrwali wytrzymają kilka dni na skąpych proporcjach spożywania, ale zastój i tak nadciąga i następnie bywa duża uczta, ponieważ wszystkiego się chce i wszystko się je. Coś jakby bulimia na małą skalę. A zdezorientowany organizm mówi: „nie karmiła, teraz karmi, o co jej chodzi? To może ja lepiej sobie to odłożę na wszelki wypadek na później”. i to bywa jojo. Oczywiście takie diety mam za sobą, najdłużej wytrzymałam 3 pełne dni na samej wodzie, nie skubnęłam nic, ale wtedy byłam młoda i głupia. obecnie w życiu bym czegoś takiego nie zrobiła, planowanie składników, to była i bywa wrócic do starych nawyków" src="a" />najważniejsza kwestia podczas diety. ponieważ pamiętajcie, że moim hasłem w pierwszej kolejności – umieściłam na blogu taką rozpiskę dla tych, co pragną zmodyfikować swoje życie i zrzucić sylwetkę, tytuł wiele tłumaczący Spędzający sen z powiek wszystkim odchudzającym się efekt jo-jo polega na naprzemiennym chudnięciu i tyciu, przy czym po kolejnymi kolejnym chudnięciu kilogramy wracają coraz sprawniej. Niemal 3/4 ludzi, którym udało się pozbyć okrągłości podczas leczeniu odchudzającej, po roku uzyskuje poprzednią sylwetkę. Ta nieustanna huśtawka wagowa, niestety, ; deprymuje odchudzających się, ale też spowalnia ich tempo przemiany metabolicznej. Ponadto skóra rozciąga się i mogą pojawić się rozstępy Dlaczego się tak dzieje? Kiedy  jak  nie  posiadać  efektu  jojo

zrzucimy zbędne kilogramy, nasz organizm potrzebuje mniej energii niż wcześniej

, gdyż ma do dźwigania mniejszy ciężar. Podczas leczeniu odchudzającej otrzymywał zmniejszoną dawkę kalorii (np. 1200 kcal) i przyzwyczaił się właśnie do takiej ilości. Kiedy już schudniemy tyle, ile zaplanowaliśmy, i zaczniemy jeść jak przed dietą, szybko odzyskamy utracone kilogramy. Organizm powinno ponieważ odkładał na zapas wszystko powyżej owego 1000 czy 1200 kcal. Ta zapobiegliwość zaowocuje tłuszczem na naszych biodrach, udach czy brzuchu. Podczas leczeniu odchudzającej organizm ograniczył tempo przemiany metabolicznej na wypadek, gdyby dietetyczne Nie miej niedomówień - cudów nie ma. Na tygodniowych dietach odchudzających 500-800 kcal tracisz przede wszystkim wodę z ludzkiego ustroju, dla którego tak niska podaż energii jest szokiem. Broni się przed nim spowalniając tempo alt3 przemiany metabolicznej i aktywując oddziaływania zwiększające efektywność wykorzystywania zapasów. Po tyg. wracasz do swojej normalnej leczeniu odchudzającej, a oddziaływania funkcjonują dalej - to wszystko co zjadasz jest wtedy o wiele lepiej "chowane na zapas" w postaci tłuszczyku. Kółko się zamyka... Kiedy zaczynasz się odchudzać, w ciągu pierwszych kilku dni Twoje ciało spala przede wszystkim cukry z wątroby i mięśni, a z nimi gubi również wodę. Waga szybko spada. Po pewnym czasie mimo wszystko waga stanie w miejscu. Właśnie wtedy następuje przestrajanie się ludzkiego ustroju na redukowanie tłuszczów, czyli to, na czym w szczególności Ci jest zależne. Ciało znów się nawadnia. Szkoda, że właśnie w tym punkcie kończą się leczeniu odchudzającej cud... Długą i ciężką walkę musisz teraz przejść z tłuszczem, który próbuje Cię skusić słodkościami i pizzą; przekupić abyś z nim nie walczyła. Pewno już znasz to napięcie, kiedy patrzysz na wskazówkę wagi jakby była co najmniej termometrem reaktora jądrowego, co ma zaraz wybuchnąć... Może się wydarzyć chwila maksymalnego zdenerwowania i zmagania się, kiedy wskazówka stanie, choć Ty non stop będziesz twardo trzymać dietę. Nie przejmuj się. Mechanizm ludzkiego ustroju przestawia się wtedy na "wyższy stopień oszczędzania" zapasów energetycznych i zwalnia "zegar metaboliczny" aby nie zużywać rezerw w błyskawicznym czasie. i to jest właśnie taki przyczyna, dla którego nie możesz ot tak po prostu przerwać leczeniu odchudzającej i wrócić do swojej "normalnej kaloryczności". Walcz dalej, a obserwowana alt4 z napięciem wskazówka drgnie i powinno wskazywać powoli spadającą sylwetkę. Aż nareszcie nadejdzie taki dzień kiedy osiągniesz swój cel -

będziesz ważyć dokładnie tyle ile chciałaś! Nie jest to mimo wszystko dodatkowo happy end... Jak uniknąć efektu jo-jo?

Sekret tkwi w tym, aby powoli wychodzić z leczeniu odchudzającej odchudzającej. Zasadą fundamentalną jest to, aby taki przebieg trwał co najmniej samoistnie długo jak samo zrzucanie nadwagi. Kiedy już osiągniesz taką masę jaką chciałaś posiadać, to nie wracaj od razu do zwyczajowej dla siebie kaloryczności, wyłącznie stopniowo dorzucaj mniej więcej 50-100 kcal w kolejnymi kolejnym tyg.. ; o wiele zwiększ swoją aktywność fizyczną. okazuje się to konieczne aby nakręcić na nowo "zegar metaboliczny", aby udrożnić procesy spalania energii potrzebnej do ćwiczeń. okazuje się to o tyle istotne, o ile przecież w tym czasie organizm cały pora raczej jest nastawiony na oszczędzanie zapasów. Wiadomo, że ciężko jest Ci wtedy zachować samodyscyplinę i wytrzymać takie powolne "dodawanie sobie kalorii na talerz". mimo wszystko wytrzymałaś już dużo, więc "walcz dalej". prosto jest osiąść na laurach, ale wtedy krótko będziesz się nimi cieszyć. Wysil się dodatkowo i postaraj się wrócić do zwyczajowej kaloryczności swojej leczeniu odchudzającej w sposób powolny, stopniowy. Nie popełniaj tych błędów żywieniowych, które poprzednio spowodowały nadwagę, dużo trenuj, a zachowasz zgrabną sylwetkę na długie wakacji. To jest Twoja nowa, "zwyczajowa" waga. zauważysz wtedy, że dobrze jest dać z siebie tyle.

 

Zobacz też 

Taniec Warszawa


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness