Jak dobrać buty do biegania? Oto 7 najlepszych porad!

Jak dobrać buty do biegania? Oto 7 najlepszych porad!

Redakcja

2017-10-02

brak komentarzy

Jak wybrać dobre buty i co znaczy to „dobre”? Gdzie je kupić, o co zapytać sprzedawcę i cobuty  do  biegania

w doborze butów naprawdę ma wartość? Rozglądając się za butami do biegania trafiasz na wymyślne nazwy systemów amortyzujących, stabilizujących, kontrolujących pronację, w które wyposażono buty, aby zmniejszyć ryzyko kontuzji. mimo wszystko liczba tych systemów, ani grubość pianki amortyzującej nie okazują się w doborze butów kluczowe. Grupa badaczy z Uniwersytetu w Calgary postanowiła rozprawić się z mitem skuteczności tychże systemów, promowanych poprzez producentów. 1000 ludzi wyposażono w buty ze wsparciem (mające redukować niekorzystne zjawisko nadmiernej pronacji czyli zapadania się łuku stopy do wewnątrz) przy czym wyłącznie część ludzi miała rzeczywiście stopy za szczególnie pronujące. Roczne badanie nie odnotowało praktycznie żadnego wpływu obuwia na częstość występowania kontuzji. Podobnie bywa z amortyzacją. dwa czy 4 cm pianki pod piętą nie okazują się w stanie zamortyzować uderzeń tak prawidłowo jak twoje zdrowe amortyzatory – ścięgno Achillesa i łuk stopy. Co zła duża dawkę amortyzacji skłania cię byś chętniej lądował na pięcie, a wtedy uderzenie, jakie przyjmują twoje stawy bywa bardzo większe, niż gdybyś lądował na przodostopiu (co bywa bardzo łatwiejsze w więcej elastycznych i mniej amortyzowanych butach). mimo wszystko również promowane kilka lat temu buty minimalistyczne nie okazują się lekiem na zło kontuzji. Zwłaszcza, że do takich butów zaleca się najpierw przygotować swój aparat ruchu poprzez ćwiczenia umacniające stopy i łydki. Co więc naprawdę się liczy w doborze butów? Najważniejsza bywa wygoda. Jeśli poczujesz, że prawidłowo ci się w danych butach biega – najprawdopodobniej będą po prostu prawidłowo do ciebie dopasowane. Podpowiemy ci co się na tę wygodę składa. 1-1,5 centymetra luzu to podstawa Nie kupuj butów, 7 porad, jak dobrać buty do biegania! które okazują się na styk. Stopa pracuje podczas joggingu, palce i śródstopie rozszerzają się i muszą mieć na to miejsce. świetnie dobrane buty to takie, w których posiadasz 1-1,5 cm luzu. Dobierając rozmiar wsuń stopę w jak  wybrać  buty  bucie do samego zakończenia, tak by palce dotknęły przodu. Jeśli posiadasz z tyłu, za piętą miejsce by wsuąć swobodnie palec wskazujący – rozmiar bywa prawidłowy. Jeśli możesz wsunąć dwa palce albo musisz się siłować – poproś o większe albo mniejsze buty. mnóstwo producentów ma w swojej ofercie połowy formatu. praktycznie różnica pomiędzy rozmiarami w systemie europejskim to ok. 6-7 mm, w systemie angielskim ok. 8 mm. 1/2 formatu to różnica 3,5-4 mm. Nie kupuj bardzo wyższych butów. Gdy przetbuty  dla  biegaczaaczasz stopę but zgina się w miejscu, gdzie kończą się palce. W za szczególnie spektakularnych butach miejsce zgięcia wypadnie gdzie indziej i musi cię uwierało i irytowało. ważne! Pamiętaj, że twoje stopy nie okazują się równe. Różnice w ich długości okazują się znaczne. Zawsze mierz oba buty i dopasowuj rozmiar do większej stopy.     Pod tą tajemniczą nazwą kryje się różnica spadku podeszwy pomiędzy piętą a przodostopiem. To może być np. 0 mm, 4 mm, 8 mm czy 12 mm. Gdy posiadasz problem ze ścięgnem Achillesa fizjoterapeuta doradzi ci tymczasowo trening w butach z większym dropem, by odciążyć ścięgno w czasie rehabilitacji. mimo wszystko większy drop również modyfikuje to jak stąpasz, skraca mięśnie łydki i prowokuje do lądowania na pięcie. Mniejszy drop polepsza zaangażowanie mięśni łydki. lepsze okazuje się również trening w butach więcej elastycznych, które nie ingerują za szczególnie w pracę stopy. To może być naprawdę uciążliwe. alt2 Gdy musisz walczyć z butem zamiast swobodnie się przetaczać, zużywasz więcej energii, powodujesz się też na przeciążenie przyczepów mięśni do kości piszczelowej (uporczywy ból z przodu piszczeli). Mniej amortyzacji i systemów i lżejsze materiały pomagają również spalić masę buta. Lekkie buty to takie, które ważą poniżej 280 g w męskim rozmiarze 42. W lżejszych butach posiadasz większy luksus joggingu. Twoje nogi od kolan w dół są podczas joggingu jak wahadła. Większy ciężar odczujesz jeśli musi on założony na samym końcu wahadła, czyli właśnie na twojej stopie. primo – kup buty biegowe, a nie standardowe „tenisówki”. Albo nie będą miały wcale amortyzacji i mając słabe mięśnie wyłącznie zrobisz sobie krzywdę, albo (jeśli wybierzesz pseudobuty biegowe w sklepie) będą sztywne i będziesz z nimi walczył zamiast cieszyć się bieganiem. pójdź do

fachowego sklepu dla biegaczy.

O wszystko czego sam nie wiesz możesz zapytać sprzedawcę. W sklepach dedykowanych biegaczom pracują najczęściej właśnie biegacze. Przemawia poprzez nich nie jedynie wiedza wyuczona, ale również biegowe doświadczenie. Ponadto obcują przede wszystkim z ludźmi dzielącymi ich pasję, nie muszą się znać też na rowerach, tenisie, jeździectwie i pływaniu. sprzedający oceni twój typ biomechaniczny, zapyta o to od jak dawna biegasz, jakie pokonujesz dystanse, do jakiego użytkowania potrzebujesz butów. Dobierze buty do twojej wagi i kondycji stopy. Pierwszych butów na pewno nie kupuj poprzez internet. Gdy już będziesz miał doświadczenie i poznasz swoje wymogi, jak również poznasz specyfikę różnych firm – będziesz w stanie zdać się na sprzedaż wysyłkową. W sklepie dla biegaczy możesz poradzić się treningowej, odnośnie innego sprzętu, dołączyć do organizowanych poprzez sklepy treningów. moment jesiennych maratonów coraz bliżej. Tysiące biegaczy przystąpi w najbliższych tyg. do rywalizacji na królewskim dystansie, walcząc alt3 o upragnione wyniki. mimo wszystko wielomiesięczne przyrządzenia można zniweczyć poprzez niewłaściwą taktykę. Co wykonać, żeby tego uniknąć? Podczas ubiegłorocznych warsztatów czasopisma trening w sobotę/niedzielę przed 38. PZU Maratonem Warszawskim, tematem jednego z wykładów był dobór taktyki maratońskiej. Nasz Redaktor łukasz Nagórek przekonywał biegaczy, że w przypadku startu na królewskim dystansie najlepszym rozwiązaniem okazuje się negative splits – pokonanie pierwszej połowy odległości nieco wolniej niż drugiej. Mimo tego ok. 80% uczestników warszawskiej imprezy w 2015 r. na mecie zanotowało positive splits, co znaczy, że w końcówce ich tempo spadało. Właściwa taktyka to klucz Dlaczego negative splits okazuje się tak zazwyczaj polecaną taktyką na maraton? Uzasadnień okazuje się co najmniej kilka – jedno z nich dotyczy choćby ostatnich rekordów świata w maratonie: Denis Kimetto, Haile Gebrselassie, Paul Tergat, Khalid Khannouchi – wszyscy bili rekord świata pokonując drugą połowę odległości sprawniej niż początkową. wśród ostatnich rekordzistów z tego grona wyłamał się Wilson Kipsang, mimo wszystko jego rekord świata został osiągnięty przy zaledwie 15-sekundowym positive splits, czyli przy niemal idealnie równym tempie. Z drugiej strony, zdecydowana większość z nas nie planuje joggingu w tempie na 2 h i kilka minut, więc przywoływanie przykładów najskuteczniejszych biegaczy w historii niekoniecznie musi być przekonujące. Inny przyczyna, dla którego negative splits ma tak korzystny PR to fakt, że ta taktyka umożliwia biegaczowi spokojnie rozgrzać się na pierwszych kilometrach i wejść we właściwe tempo podczas wyścigu. Maraton okazuje się na tyle długim biegiem, że początek możemy poświęcić na wkręcenie człowieczego ustroju na właściwe obroty i wejście w swój rytm i nie może to posiadać negatywnego wpływu na końcowy wynik. A już na pewno wpływ taki okaże się mniejszy, niż gdyby przyszło nam zderzyć alt4 się z mityczną maratońską ścianą i drastycznie zwolnić na ostatnich kilometrach. Jednocześnie rozsądne gospodarowanie siłami na początku umożliwia zaoszczędzić więcej energii na najtrudniejsze fragmenty trasy. Podczas maratonu chęć zwolnienia czy nawet zahamowania się dopadnie nas najprawdopodobniej co najmniej kilka razy. Im bliżej mety, tym więcej nasz organizm okaże się musiał sięgać do rezerw w poszukiwaniu źródeł energii. Jeśli na samym początku poprzez nadto szybkie tempo zużyjemy dużo sił, może nam ich nie starczyć w krytycznych momentach. Trzeźwa ocena szans Skoro negative splits ma tyle korzyści, skąd aż tylu biegaczy odnotowuje na mecie odwrotne rezultaty? Czynników okazuje się kilka – czasami wpływ na to może posiadać charakter trasy (kiedy druga część

okazuje się trudniejsza niż pierwotna, ponieważ np. prowadzi pod wiatr),

czasami ów positive split okazuje się na tyle nieduży, że należy uznać iż bieg został rozegrany prawidłowo. przeważnie mimo wszystko okazuje się to efekt po prostu niewłaściwego przyrządzenia i złej taktyki. O ile w ostatnich dniach przed startem na przygotowanie nie mamy już wpływu, o tyle taktykę możemy dopasować do swojej dyspozycji. i, najważniejszym krokiem okazuje się właściwe oszacowanie swoich szans. To trudna sztuka, ponieważ powinniśmy schować swoje ego i ambicje i realnie przyjrzeć się temu, jak przebiegały nasze przyrządzenia, w jakiej formie jesteśmy i czego możemy się spodziewać. Chociaż niewiele ludzi przyzna się do tego głośno, przed startem zazwyczaj patrzymy na siebie poprzez różowe okulary i podchodzimy do joggingu nadto optymistycznie. Oczekiwany wynik powinniśmy szacować na chłodno. Jeśli celujemy w okres poniżej 3 godzin, ale na dystansie półmaratonu na miesiąc przed startem z trudem przyszło nam pokonanie bariery 1:30, to zamiast liczyć na cud, lepiej sprawdzić założenia i nastawiać się na rezultat w przedziale 3:10-3:20.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness