Z czym jesć amarantus? Zdrowe fit przepisy!

Z czym jesć amarantus? Zdrowe fit przepisy!

Redakcja

2017-08-01

brak komentarzy

Promowana piramida żywieniowa plasuje substancje zbożowe jako podstawę codziennego wyżywienia, a według popularnego mitu jemy zboża od zawsze i świetnie się do nich przystosowaliśmy. Prawdą okazuje się jednak, że zagościły one na naszym stole zaledwie stosunkowo niedawno i to nie jadłospis paleo, ale właśnie spożywanie zbóż okazuje się chwilową Wszystkie zboża szkodzą, jednak różnią się one pod tym względem. Najgorsza okazuje się pszenica – tak, pszenica szkodzi zwłaszcza. Wśród zbóż możemy wyróżnić te zawierające gluten, czyli wszystkie typy pszenicy, żyto, pszenżyto i jęczmień. Zboża bezglutenowe zawierają białka podobne do glutenu (np. zeina z kukurydzy) i uczestniczą one czasem w reakcjach krzyżowych z nim. znaczy to, że jeśli ktoś okazuje się uczulony na gluten, to niektóre bezglutenowe zboża również mogą mu szkodzić. ; gluten szkodzi w zbożach, np. inhibitory amylazy i trypsyny – inne białka pszenicy – wywołują stany zapalne w chorobach chronicznych, zwłaszcza autoimmunologicznych (źródło). Istnieją również rośliny nazywane zbożami rzekomymi albo pseudozbożami.czy  amarantus  jest  zdrowy

Nie okazują się one zbożami,

ale okazują się do nich podobne i bywają z nimi mylone. Pseudozboża nie okazują się takie szkodliwe, choć z drugiej strony nie okazują się również nadto wartościowym pożywieniem – składają się zwłaszcza z węglowodanów i nie mają żadnych unikalnych składniki odżywczych. okazują się to: Zboża szkodzą i nie powinniśmy ich jeść, ze względu na to że zawierają dużo szkodliwych składniku i źle wpływają na nasz organizm: „szybkie” węglowodany – zboża składają się w zdecydowanej praktycznie wszystkich z węglowodanów, co już okazuje się niekorzystne, jednak większym kłopotami okazuje się to, że węglowodany ze zbóż wchłaniają się błyskawicznie. Po dwóch kromkach pieczywa cukier w krwi skacze więcej niż po miodzie, czekoladowych batonach czy najsłodszych owocach. Tak ogromne i nagłe wahania poziomu cukru i insuliny w krwi rozregulowują apetyt, skutkują tym nadwagę, cukrzycę, stany depresyjne, trądzik i dużo innych schorzeń. lektyny – toksyny trwające w zbożach (czytaj więcej na angielskiej Wikipedii) jako ochrona nasion przed zwierzętami (w tym prolaminy takie jak gluten) – poza uszkadzaniem jelit i wywoływaniem stanów zapalnych (źródło) i uczulenia zaburzają oddziaływania sterujące apetytem i gospodarką energetyczną – nie dość, Amarantus – zdrowe pseudozboże że zboża tuczą, to jeszcze, dzięki nim czujemy za szybko ssanie w żołądku i jemy więcej niż potrzeba. gluten – należy do lektyn, ale zasługuje na szczególną uwagę, ze względu na to że u milionów ludzi za granicą (ponad 1% populacji) wywołuje celiakię, a niejednokrotnie więcej ludzi (ok. 30% z nas) okazuje się na niego uczulonych albo nadwrażliwych. Gluten niszczy jelita, wywołuje przypadłości autoimmunologiczne i wpływa negatywnie na całe ciało, a przede wszystkim skórę (czytaj więcej: Gluten – nie tylko celiakia). rak – prymitywne plemiona nie chorowały na raka, a nowotwory do nich dotarły razem z cukrem i mąką ze zbóż (czytaj więcej). Nie dość, że zboża (zwłaszcza pszenica) wywołują raka, to jeszcze go napędzają, ze względu na to że rak żywi się cukrem. tuczą – zboża i zawierające je substancje okazują się główną czynnikiem sprawczym nadwagi i wszystkich związanych z nią dolegliwości. Dzięki zbożom również mężczyznom rosną gruczołów mlekowych. saponiny – toksyny mające za zadanie otruć grzyby czy zwierzęta żywiące się nasionami.

W organizmie człowieka niszczą (dosłownie rozrywają) amarantus  jadłospis

czerwone krwinki Amarantus, nazywany też szarłatem, to bogate w błonnik i białko pseudozboże, które pojawiło się w Polsce na początku lat 90. Jak jeść amarantus i dlaczego jest taki zdrowy? Skąd się wziął i jaka jest jego historia? W jakich dietach jest on rekomendowany?   Amarantus jest nazywany zbożem przyszłości, ale jego historia sięga pierwszych amerykańskich cywilizacji. Indianie zauważali w nim nie jedynie zdrowy pokarm, ale przede wszystkim roślinę świętą. Dziś jego lecznicze walory potwierdza nauka. Na stałe zagościł na półkach sklepach z pożywieniem ekologiczną i wielokrotnie jest obecny w naszej kuchni. Jeżeli chcielibyśmy być szczególnie dokładni, nie moglibyśmy nazwać amarantusa zbożem. Zaliczany jest ze względu na to że do tzw. pseudozbóż, czyli roślin wytwarzających bogate w skrobię nasiona, ale niebędących zbożami (do tej samej grupy zaliczana jest quinoa). Amarantus uprawiały starożytne ludy ameryki Południowej: Aztekowie, Inkowie i Majowie. Nazywali go jednak zupełnie zwanych inaczej, np. kiwica albo hantli. Używana ogólnie nazwa „amarantus” czy „amarant” wywodzi się ze względu na to że od greckiego zwroty „aramntos”, co znaczy „trwały”. Indianie wykorzystywali go do różnych, wielokrotnie krwawych obrzędów religijnych, alt2 co zaskutkowało, że kolonizatorzy uznali, że jest on rośliną niebezpieczną i zakazaną. zaczęto nawet niszczyć jego uprawy. Wskutek tego nie rozpowszechnił się w Europie tak szybko i szeroko jak kukurydza, fasola czy kartofle. Na Stary Kontynent powędrował trochę później jako roślina ozdobna, którą ceniono za piękne liście i kwiaty. Tak naprawdę zaledwie w latach 70. zwrócono uwagę na jego liczne walory zdrowotne i rozpoczęto uprawiać w różnych zakątkach świata. Specjaliści od żywienia zaczęli go nawet nazywać zbożem współczesnych lat i widzieć jako ważny składnik zbilansowanej, prawidłowej kuracji odchudzającej.  Wykorzystanie amarantusa zaleca się obecnie w dietach ludzi chorych na celiakię, anemię czy miażdżycę. Na początku lat 90. amarantus pojawił się też w Polsce. U nas wielokrotnie określa się go szarłatem ze względu na szkarłatne pióropusze zdobiące łodygi. To właśnie w nich ukryte jest to, co najcenniejsze – ziarna. Amarantus dla każdego! Amarantus świetnie sprawdza się w uprawie ekologicznej – jest szczególnie odporny. Stosunkowo prosto znaleźć go w sklepach z pożywieniem bio. osiągalny w postaci ziaren, poppingu (ziarna prażone jak popcorn), ; jako składnik pieczywa, ciastek czy musli. Przed zakupem potrawy z amarantusa świetnie sprawdzić ile tak naprawdę składa się z ona cennego zboża, tak, aby nie dąć się zwieść sztuczkom wykorzystywanym poprzez producentów, którzy potrafią nazwać „amarantusowym” preparat zawierający tylko niewielka zawartość szarłatu.

Lekkostrawność i niskokaloryczność amarantusa sprawiaamarantus  przepisy
, że można go bez znaczniejszych strachu spożywać przed mocnym treningiem fizycznym albo stresującym egzaminem. posiada dużo błonnika, co korzystnie wpływa na pracę jelit. Dania posiadające szarłat wielokrotnie zaliczają się w skład codziennego menu zawodników sportowych. Jest on zasobny w prosto przyswajalne białko, zwierające (co jest sporadycznością wśród roślin) 8 aminokwasów egzogennych, czyli takich, który nasz organizm nie może wytwarzać sam i musimy je dostarczać razem z pożywieniem. Szczególnie dużo jest w amarantusie lizyny, która pozytywnie wpływa na zdolność koncentracji. Odgrywa ona znaczącą rolę w procesach budowania białek w mięśniach i kościach, ; bierze udział (między innymi) w procesach odnowy komórek ciała, wytwarzania hormonów i enzymów. Ziarna amarantusa zawierają dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych wywierających korzystny wpływ na pracę układu krążenia. Jak jeść amarantus? Ugotowane ziarna amarantusa mogą zastąpić kaszę czy ryż. Nasiona amarantusa gotuje się alt3 szczególnie prosto. trzeba zalać je gorącą wodą (w proporcji ok. 1:2 na korzyść h2o) i gotować na niewielkim ogniu około 20 minut. Na końcu, wedle gustu i smaku, można dodać przyprawy. Amarantusem można wzbogacać też poranne musli albo porcję otrębów. Niektórzy wykorzystują go jako przyprawę do sałatek, zup, a także gulaszu. Co interesujące, jadalne okazują się też jego liście. da się je spożywać na surowo, sparzone albo ugotowane. Pod względem składników odżywczych śmiało mogą konkurować ze szpinakiem. W najróżniejszych krajach i kulturach powstało mnóstwo oryginalnych amarantusowych potraw. W Meksyku spożywa się potrawę o nazwie alergia (los). To prażone ziarna szarłatu uzupełnione w cukier albo miód. Podobną potrawę o nazwie laddos spożywa się w Indiach. Z amarantusa przyrządza się też napoje. W Ameryce Środkowej pije się np. atole przyrządzane na bazie podgrzewanych i przemielonych ziaren. tymczasem w Peru wykorzystuje się go do warzenia piwa. pewnie wielu z Was zauważyło w popularnych marketach pojawianie się nowych suplementów, takich jak quinoa czy amarantus.

Postaram się w skrócie

opisać produkty przynależące do zespołu, które nazywamy pseudozbożami. Dlaczego „pseudo”? ze względu na to, że zbożami nie okazują się, lecz ich podobieństwo wynika z ziaren bogatych w skrobię. warto wspomnieć, że z wyjątkiem powyżej wymienionych, więcej ekskluzywnych wyborów, znajduje się również gryka, którą nasi przodkowie jadali od pokoleń. Quinoa Na sam początek, aby wpasować się w kanony mody, zaznaczę, że pseudozboża nie zawierają owianego złą sławą glutenu. okazują się więc świetnym wyborem dla ludzi chorujących na celiakię czy nieceliakalną nadwrażliwość na gluten (NCGS), ale i dla ludzi, które z przekonania unikają tego składnika pokarmowego. Charakteryzują się również wysoką zawartością błonnika pokarmowego regulującego perystaltykę jelit i dającego uczucie sytości po jedzeniu. Quinoa czyli komosa ryżowa jest znana od 3-5 tys. lat, kiedy Inkowie zastępowali nią kukurydzę. Z punktu widzenia dietetyka komosa jest donorem pełnowartościowego białka, którego zawartość w 100g ziaren wynosi prawie 15g. znajdziemy w niej składnik mineralny odpowiadający między innymi za skurcze mięśni, którego zazwyczaj brakuje polskiej populacji. Z pewnością domyśliłeś się, że chodzi o magnez. 100 g porcji komosy pokrywa połowę Twojego zapotrzebowania na taki składnik pokarmowy. z wyjątkiem magnezu alt4 znajdziemy w niej wysoką zawartość żelaza, miedzi i folianów. Quinoa jest o tyle ciekawa, że jej liście spożywane okazują się jako warzywo wyglądem przypominające szpinak. Podczas zakupów może nas nieco przestraszyć cena tego suplementu, która wynosi mniej więcej 40zł/kilogram, ale z pewnością świetnie ją wpleść do naszego jadłospisu, ze względu na jej wysoką wartość odżywczą. Zboże współczesnych lat – ze sklepowych półkach półkach półek łączymy go jako amarantus. Pseudozboże, które jest dodatkowo bogatsze w substancje mineralne od komosy ryżowej. z wyjątkiem obfitej zawartości magnezu czy żelaza, znajdziemy w nim aż 159mg wapnia/100g, co w zestawieniu z innymi wyrobami roślinnymi wysuwa go na prowadzenie.

Podobnie jak poprzedniczka, dostarcza nam 13.6g pełnowartościowego białka,

Sprzedaż Treningów Personalnych

przez co w oczach wegetarian powinien dużo zyskać. Główną zaletą Diamentu Ameryki Południowej wydaje się być działanie hipocholesterolemiczne, czyli obniżanie stężenia cholesterolu we krwi. Tłumaczy się to zawartością przeciwutleniaczy, które hamują etap zapalny w organizmie. Niestety w tym przypadku również cena nie jest naszym przyjacielem i za kilogram amarantusa zapłacimy 30zł, świetnie mimo wszystko zrobić użytek z jego walorów i urozmaicić nim naszą menu. Na koniec zostawiłem perełkę, która w Polsce znana jest od bardzo dawna. Gryka, choć mniej egzotyczna i zdecydowanie tańsza niż jej koleżanki, nie ustępuje im w kontekście walorów natury zdrowotnej. Zawartość magnezu równa się 210mg/100g, co powinno przykuć uwagę ludzi prowadzący stresujący tryb życia, gdyż ich zapotrzebowanie na taki pierwiastek wydaje się być większe. znajdziemy w niej również wysoką zawartość witamin z zespołu B. odczucie smakowe palonej kaszy gryczanej zna prawdopodobnie każdy – czy to z gulaszem i ogórkiem kiszonym, czy z sosem grzybowym. Na rynku możemy znaleźć również kaszę niepaloną charakteryzującą się białym ubarwieniem, składa się z ona nieco więcej witamin w porównaniu z częściej spotykaną odmianą ciemniejszą. Choć do modnych suplementów konsumpcyjnych świetnie podchodzić z dystansem, pseudozboża okazują się grupą, których jedzenie z pewnością wyjdzie nam na zdrowie. Mają wysoką wartość odżywczą, zasobne okazują się zarówno w substancje mineralne oraz antyoksydanty pomagające utrzymać nasze zdrowie na odpowiednim poziomie. Mimo obfitej ilości kalorii, mogą nam dać uczucie sytości na długo dzięki zawartości błonnika pokarmowego.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness