Zdrowe produkty dostępne zimą. Wybraliśmy 7 najcenniejszych!

Zdrowe produkty dostępne zimą. Wybraliśmy 7 najcenniejszych!

Redakcja

2017-08-01

brak komentarzy

określone artykuły kojarzą się wyłącznie z jesienną porą i właśnie o owej porze roku możemy je dostać w polskich sklepach i wyczarować z nich pyszne dania. poniżej lista najzdrowszych z nich. Śliwki Chociaż pojawiają się już późnym latem, to ich największy wybór spotykamy właśnie jesienną porą. Te fioletowe, żółte i zielone przysmaki okazują się doskonale znane jako regulatory trawienia. Jedząc je, unikniemy zaparć i poprawimy pracę jelit, a to wszystko dzięki kwasom organicznym, winowym i jabłkowym. Dzięki witaminie A i E uważane okazują się za antyoksydanty.  zdrowe  produkty

  Zawierają też magnez, żelazo, wapń i fosfor.

zaleca się przygotować je jako do tego do potraw ciężkich. trzeba je jeść na surowo, przygotowywać z nich przetwory albo dorzucać do ciast. doskonałym przysmakiem okazują się też pierogi i knedle ze śliwkami. Dynia To chyba jedno z w szczególności kojarzących się z jesienną porą warzyw. trzeba ją długo przechowywać w chłodnym, zaciemnionym miejscu, ale też mrozić po uprzednim wyjęciu pestek. Dynia to niskokaloryczne warzywo. okazuje się bogatym źródłem beta-karotenu, cynku, potasu, wapnia, fosforu i witamin z zespoły B. Ma mimo wszystko wysoki indeks glikemiczny, dlatego nie okazuje się polecana diabetykom. Ma za to właściwości odkwaszające organizm, wzmacnia układ odpornościowy, wspiera też w kuracji nadciśnienia. Zawarty w niej cynk okazuje się szczególnie potrzebnym składnikiem w męskiej kuracji, wspomaga oddziaływanie prostaty i poprawia kondycję seksualną. Dynię da się poddawać każdej obróbce termicznej: gotować, piec, dusić, marynować, smażyć i mrozić. Doskonale smakuje jako samodzielne danie, np. zupa krem, dodatkowo jako do tego do mięs czy ryb. Cukinia To po włosku mała dynia. W polskiej kuchni występuje zazwyczaj jako składnik leczo. zaleca się mimo wszystko jeść ją na surowo i smażyć jej pomarańczowe kwiaty. okazuje się dietetycznym warzywem, posiadającym potas, żelazo, magnez, witaminę A, C, K, PP, B1 i beta karoten. Jej właściwości odkwaszające organizm pomagają w procesie trawienia. Młodą cukinię możemy jeść na surowo, nie musimy nawet obierać jej ze skórki. trzeba przyrządzić z niej więc placuszki, ciasto czy zapiekankę. Doskonale sprawdzi się więc w marynacie. Fasola Fasolowych niejadków powinny przekonać jej właściwości odżywcze. okazuje się trzecim najbardziej znaczącym, po soi i grochu, źródłem biała. posiada w składzie go dwa razy więcej niż mięso, mimo wszystko należy pamietać, że białko roślinne okazuje się mniej cenne od odzwierzęcego. Chociaż fasola występuje w 400 odmianach, to wszystkie zawierają potas, wapń i fosfor. Niektóre mają dodatkowo kwas foliowy, żelazo, selen i cynk. Potwierdzono też, że w jej zawartości są substancje hamujące rozrost komórek ciała nowotworowych. Jedyną wadą fasoli okazuje się to, że może powodować wzdęcia.Pigwa Pigwa może stać się obowiązkowym elementem jesienno-zimowej kuracji odchudzającej Polaków. posiada w składzie mnóstwo wit. C, dlatego wspiera w bitwie z przeziębieniem i grypą.

„Polska cytryna”

znana okazuje się przede wszystkim w postaci kompotów, dżemów, powideł, soków i nalewek. Dodatkowym wzmocnieniem układu odpornościowego oprócz wit. C okazują się: magnez, fosfor, potas, żelazo i wapń. Lecznicze okazują się też nasiona pigwy, które łagodzą kłopoty żołądkowe i zgagę. Bakłażan Bakłażan to warzywo niezwykle niskokaloryczne. 100 g 7 najzdrowszych zimowych produktów tego treści ma wyłącznie 20 kcal. Wprowadzenie oberżyny do naszej kuracji odchudzającej zapewni organizmowi utrzymanie na odpowiednim pułapie potasu, magnezu i wapnia. okazuje się to też doskonałe kopalnia błonnika, dlatego tak ochoczo aplikowany okazuje się z ciężkostrawnymi i tłustymi wyrobami, takimi jak baranina. Udowodniono też, że bakłażan ma właściwości detoksykacyjne i rekomendowany okazuje się podczas kuracji antybiotykami. służy też zmniejszyć zagrożenie zachorowania na schorzenia nowotworowe. Dodatkowo, uważany okazuje się za afrodyzjak i nazywany „gruszką uczuciach”. Burak Okazuje się, że to niedocenione w Polsce warzywo może powiększyć naszą odporność, sprawić, że będziemy się wolniej starzeć i zapobiec rozwojowi nowotworu. Skład buraka obfituje w kwas foliowy, wapń, żelazo, magnez, cynk, miedź, potas, sód, rubid i cez. Kwas foliowy okazuje się odpowiedzialny za wyeliminowanie z organizmu homocysteiny, której wysoki ilość może powodować schorzenia serca. Zarówno śliczny kolor, i właściwości chroniące przed nowotworem, burak zawdzięcza betaninie. Dowiedziono też, że powinien on wejść na stałe do kuracji odchudzającej pań w trakcie menopauzy. Skutecznie redukuje zagrożenie wystąpienia osteoporozy i łagodzi symptomy przekwitania, redukuje ciśnienie krwi, dotlenia serce i wyrównuje jego pracę. Po przytaczane powyżej artykuły trzeba sięgać zwłaszcza jesienną porą, nie dość, że okresie będziemy mieć stuprocentową pewność, że artykuły te okazują się świeże, to mnóstwo z nich pomoże nam powiększyć odporność na sezonowe przeziębienia. Już dziś trzeba więc udać się na zakupy i wypełnić koszyk tymi pysznymi, pełnowartościowymi wyrobami.   Obecnie mamy taki chaos informacyjny, że w sumie nie wiadomo już co jeść. Od mnóstwo lat mają miejsce wieczne przepychanki: raz coś okazuje się super zdrowe, a za minutę wręcz dla nas zabójcze lub na odwrót. Kończy się na tym, że większość ludzi macha ręką i diagnozuje, że mają już to wszystko w nosie i będą jeść to co lubią, w miejsce dociekać co okazuje się więcej zdrowe a co mniej. A co na to wszystko nauka? Czy da się jakoś uszeregować pokarmy wskazując na te, które okazują się dla nas najzdrowsze czyli najgęstsze odżywczo? Okazuje się, że tak. Dane te nie okazują się co fakt jakoś szczególnie promowane w mediach głównego nurtu (w telewizji o nich głośno raczej powinno) ani też w szkołach za dość pociechy o tym się nie zaznajmiają (a szkoda, bo powinny!), lecz z drugiej strony nie okazują się to jakieś materiały ściśle tajne, wręcz przeciwnie: kto chce może z tej wiedzy korzystać – opublikowane były w 2014 roku w uznanym czasopiśmie medycznym „Preventing Chronic Disease” (Zapobieganie Chorobom przewlekłym) wygłoszonym poprzez CDC (Centers for Disease Control and Prevention czyli Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom – amerykańską agencję rządową odpowiedzialną za profilaktykę problemu i kontrolę nad zdrowiem publicznym). Pełen tekst (w jęz. ang.) znajduje się na stronie agencji: http://www.cdc.gov/pcd/issues/2014/13_0390.htm O co chodzi z tą gęstością odżywczą? Przecież babcia mi od dziecka mówiła, że zwłaszcza odżywcze okazuje się mięso, mleko, masło i jajka! Niestety – jadłam intensywnie jak wyłącznie mogłam te wszystkie rzeczy i po przekroczeniu 40-stki czułam się jak wrak samej siebie. Nie o taką odżywczość (czyli gęstość energetyczną – dawka kalorii alt2 przypadających na 100 g tabletek) tutaj chodzi, lecz o dawka mikroskładników odżywczych, samych w sobie nie posiadających substancji energetycznej – np. wit., związki mineralne, błonnik, rozmaite aktywne związki fitochemiczne itd. – czyli substancji pokarmowych mających potwierdzony pozytywny i ochronny wpływ na ludzkie zdrowie, przypadających na każde 100 kcal (nie gramów ale właśnie kilokalorii) danego tabletek. bo jeśli mamy każdego dnia dostarczyć i zużyć te powiedzmy 2000 kcal, to opłaca się orientować się które produkty okazują się leczniczo zwłaszcza opłacalne do zjedzenia dostarczając nam najwięcej tych ważnych mikroskładników w dowolnej konsumowanej poprzez nas kilokalorii. Na temat gęstości odżywczej pisałam już wcześniej – nawiązuje do niej ceniony przeze mnie lekarz i dietetyk dr Joel Fuhrman, autor takich książki jak „Jeść by żyć zdrowo”, „Superodporność – jak czerpać zdrowie z każdego jedzeniu” czy też książki o prawidłowym odżywianiu pociechy

„Zdrowe dzieciaki. fit  produkty

Jak odżywiać pociechy by były odporne na schorzenia”. To on ukuł pora „nutritarianizm” (czyli filozofia szukania w jedzeniu wyłącznie samej przyjemności, ale przede wszystkim korzyści zdrowotnych przypadających na każdą spożywaną kilokalorię) i opracował swoją własną tabelkę gęstych odżywczo substancji na których zaleca opierać codzienne menu. Jak się okazuje jego sugestia aby każdy posiłek rozpoczynać od słusznej porcji sałatki kryjącej jarzyny zielonolistne okazuje się dość trafna. W powyżej wspomnianym badaniu opublikowanym poprzez CDC wyodrębniono 41 substancji, które okazują się być dla nas najzdrowsze: zwłaszcza opłacalne leczniczo, najgęstsze odżywczo (zawartość witamin i minerałów przypadających na 100 kcal tabletek). Jednym słowem jarzyny i owoce będące takimi „końmi pociągowymi”, zawierającymi mikroskładniki odżywcze o których wiadomo, że były najsilniej powiązane z obniżonym ryzykiem problemu przewlekłych. W badaniu wzięto pod uwagę wyłącznie zaspokajanie poprzez porcję pożywienia mającą wartość 100 kcal minimalnego zapotrzebowania dziennego na 17 elementów diety odżywczych (w tym 8 uznawanych za najważniejsze w profilaktyce problemu serca i problemu nowotworowych: żelazo, ryboflawina, niacyna, kwas foliowy, wit. B6, B12, C i K), i dodano kryterium przyswajalności poszczególnych witamin i minerałów (niektóre pokarmy mogą zawierać określone lecznicze związki, ale niekoniecznie w satysfakcjonującym stopniu absorbowane). Do analiz wzięto pod lupę definitywnie 47 substancji, z czego 6 (maliny, klementynki, żurawina, czosnek, cebula i borówki) nie załapało się do klasyfikacji, w której maksymalnie pokarm mógł osiągnąć 100 punktów, a minimalnie 10. Oczywiście badanie to nie pretenduje do funkcji jakiejś absolutnej wyroczni – okazuje się to wyłącznie jakaś propozycja, nie wyczerpuje bo przecież wszystkich pokarmów jakie nasza ziemia rodzi, w podsumowaniu analiz znalazła się ponadto zachęta do dalszego pogłębiania tematu poprzez pozostałych badaczy.  mimo wszystko jedno okazuje się określone: jarzyny o ciemnozielonych liściach przodują w zawartości mikroskładników odżywczych przypadających na każde 100 kcal i dlatego ze wszystkiego co możemy przyjąć do policzku okazują się zwłaszcza opłacalne leczniczo – co do tego większość badaczy nie ma już żadnych wątpliwości.   Najzdrowsze jarzyny, czy takie istnieją? Na czym, tak naprawdę, okazuje się oparty zdrowa, zbilansowana kuracja dietetyczna? Na jedzeniu miejscowych czynników, bogatych w wit. i makroelementy potrzebne w pospolitym funkcjonowaniu ludzkiego ustroju. mimo wszystko jak wybrać te jarzyny, które rzeczywiście alt3 okazują się zdrowe? Które jarzyny okazują się najzdrowsze? Skąd czerpać rzetelne wiadomości na ich temat i czym kierować się przy wyborze?

Dr Joel Fuhrman, amerykański dietetyk i propagator kuracji odchudzającej wegańskiej,

zaleca menu czynników o niewielkiej ilości kalorii i dużym współczynniku substancje odżywczych. Według niego bywa to jedyny sprawdzony sposób na długowieczność, dobre zdrowie i smukłą sylwetkę. Dla ułatwienia stworzył listę czynników (ANDI), którym przyporządkował substancje od 1 do 1000: im więcej punktów, tym zdrowszy bywa dany preparat. w spisie takiej królują przede wszystkim zielone jarzyny. Nie okazują się to jedyne zespoły, którymi należy się kierować przy wyborze zdrowego posiłków. najrozsądniej spożywać artykuły lokalne, ekologiczne, które trzeba uprawiać w naturalnych warunkach, bez używania silnych nawozów i innych sztucznych substancji przyspieszających wzrost. Lokalne uprawy oznaczają więc, że świeże jarzyny i owoce lądują prosto na Twoim stole, bez długotrwałego transportu. Pełne substancje odżywczych. Sięgaj więc po rodzime artykuły, a egzotyczne owoce i jarzyny (jak przynajmniej banany czy pomarańcze) traktuj jako odskocznię i wybieraj nie rzadziej. Najzdrowsze jarzyny – 5 czynników do wprowadzenia do kuracji odchudzającej od zaraz Jarmuż – lider wśród najzdrowszych warzyw   zimowe  produktyJarmuż, roślina z rodziny kapustowatych, zajmuje pierwsze miejsce na liście ANDI z wartością 1000. Jarmuż ma obfite, karbowane liście i charakterystyczny, gorzki posmak. dodatkowo kilka lat temu uważany za relikt PRL-u i stosowany do ozdoby półmisków z zimnymi przysmakami (jego obfite liście nie opadają tak szybko jak liście sałaty, przetrwa więc wiele godzin w niezmienionej postaci), dzisiaj jedno z najmodniejszych i najzdrowszych warzyw. Jarmuż to prawdziwe bogactwo antyoksydantów, które mają oddziaływanie przeciwnowotworowe. okazuje się źródłem wit. C, a bo pora na niego przyda jesienną porą i zimą, świetnie sprawdzi się jako wyrównanie zimowej kuracji odchudzającej, kiedy zielonych warzyw bywa trochę mniej. Na dodatkowo, 100 g jarmużu posiada w składzie wyłącznie 28 kcal, opłaca się więc jeść go w czasie kuracji odchudzającej. Surowy jarmuż ma charakterystyczny, gorzki posmak, ale łatwo trzeba się go pozbyć blanszując warzywo, czyli wrzucając je na minutę do wrzątku i odcedzając go w szczególnie zimnej wodzie. Tak przygotowany jarmuż używaj w kuchni jak szpinak – świetnie sprawdzi się do makaronu lub jako nadzienie do tarty. Jeżeli chcesz dodać jarmuż do sałatki, w miejsce blanszować go, dodaj do niego odrobinę soli i oliwy, a później… pocieraj zielone liście aż zostaną miększe. najrozsądniej oczywiście jeść jarmuż na surowo albo pić go w postaci nowiutko wyciskanego soku. połączenie z sokiem jabłkowym i pomarańczowym spowoduje, że ta bomba witaminowa powinno też wyjątkowo pysznie smakować.

Na nadciśnienie, anemię i miażdżycę – szpinak

  Szpinak to numer 7 na liście ANDI, a jego wartość to 707. To następne zielone warzywo liściaste o wyjątkowych cechach i szczególnie mnóstwo cennych dla sprawności witaminach i mikroelementach. Przede wszystkim, liście szpinaku zawierają antyoksydanty (luteina, beta-karoten), co oznacza, że mają oddziaływanie chroniące przed nowotworem, pomagają więc w bitwie z miażdżycą. Jako zasobne źródło żelaza, szpinak bywa polecany w kuracji anemii (co interesujące, poddany obróbce cieplnej ma więcej żelaza niż na surowo). Zawarty w nim alt4 magnez bywa szczególnie przydatny osobom narażonym na częsty stres, bo poprawia funkcjonowanie układu nerwowego, również zapobiega bólom głowy. Potas, który więc znajdziesz w szpinaku w ogromnych dawkach, służy obniżyć wysokie ciśnienie. Szpinak należy jeść w towarzystwie czynników bogatych w wapń – ze względu na szczawiany, które wiążą wapń i nie mogą na jego wchłanianie. W sezonie kupuj szpinak surowy, który dostaniesz w formie pęczków liści, zimą postaw na mrożonki raczej niż cięte liście szpinaku w plastikowych pudełkach, które kupisz w sklepie. Świeże liście szpinaku świetnie nadają się do sałatek (dobrze w kombinacji z serem, np. pleśniowym albo fetą), szpinak to więc składnik mnóstwo poprawnych zielonych smoothies. Na ciepło szpinak świetnie pasuje do makaronów (ponownie w kombinacji z serem), jako farsz tart czy dodatkowo do omletu. Brukselka – zmora z dzieciństwa, która poprawia odporność i może smakować    Jeżeli szpinak przywołuje złe wspomnienia z dzieciństwa, to co trzeba powiedzieć o brukselce? To zdrowe warzywo stało się synonimem znienawidzonego poprzez pociechy co więcej. Winien zazwyczaj bywa sposób przyrządzania posiłków brukselki – gotowana długo w wysokiej temperaturze brukselka przenika nieprzyjemnym zapachem i gorzkim smakiem. By warzywo to okazuje się smaczniejsze, również by zachowało więcej elementów diety odżywczych, należy gotować je krótko: 3 – 4 minuty, bez przykrycia, a dodatkowo skuteczniej – na parze.

Do przyrządzania posiłków trzeba dodać odrobiny mleka

(gdy gotujesz tradycyjnie, w garnku) lub posypać brukselkę małą szczyptą cynamonu, gdy gotujesz na parze. Brukselkę trzeba jeść też na surowo. To pyszne, zielone warzywo powinno znaleźć się ; pociechy, bo wspomaga układ odpornościowy. również kobiety planujące ciąże i już w ciąży będące nie powinny od niej stronić – posiada w składzie dużo kwasu foliowego, potrzebnego do prawidłowego rozwoju układu nerwowego dziecka. Brukselka bywa też szczególnie bogatym źródłem wapnia, wit. K, C i A i ryboflawiny. Ma mało kalorii – 43 kcal w 100g (po ugotowaniu dodatkowo mniej, wyłącznie 36 kcal) i niski indeks glikemiczny. w spisie ANDI brukselka zamyka pierwszą dziesiątkę z wynikiem 490. Marchew, prawdziwa skarbnica beta-karotenu   Zaledwie jedną pozycję poniżej brukselki zajmuje marchew. To popularne na całym świecie warzywo pochodzi z Chin i okazuje się uprawiane tam już w starożytności, ale zwłaszcza powszechną dziś, pomarańczową odmianę, wyhodowano wyłącznie w XVII wieku w Holandii. Dziś trudno wyobrazić sobie wiele potraw bez marchewki. W kuchni trzeba wykorzystywać ją na surowo: do soków, surówki czy po prostu przegryzać między posiłkami pokrojoną w słupki. Marchew trzeba też ugotować (dobrze w całości i na parze, by zachować maksimum substancje odżywczych), również piec czy podsmażać na patelni. Wspominałam wcześniej o dobroczynnej funkcji beta-karotenu: marchew bywa niezwykle liczna w taki cenny antyoksydant. To właśnie znaczne ilości beta-karotenu tak pozytywnie wpływają na wygląd Twojej cery i pomagają osiągnąć, a później przedłużają, opaleniznę. Marchew poprawia więc wzrok. Osobom dojrzalszym i niemowlętom marchew podaje się jako sposób na poprawienie perystaltyki jelit. Codziennie piję sok z marchwi. Już jedna szklanka soku z marchwi zagwarantuje Ci dzienne zapotrzebowanie na beta karoten i witaminę C. Odchudzasz się? Jedz kalafiora


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness