Zdrowe zamienniki cukru - ranking!

Zdrowe zamienniki cukru - ranking!

Redakcja

2017-10-02

brak komentarzy

Dawniej odczucie smakowe gorzki oznaczał menu niebezpieczne dla naszego kondycji.czym  słodzić

Dlatego tak kluczowe było menu słodkich, czyli w domyśle poprawnych, potraw. Do dziś ochoczo sięgamy po cukier, który skutecznie osładza nasze życie… oraz psuje nasze zdrowie. często mimo wszystko zastępujemy go słodzikami, które mają być zdrowszą alternatywa dla szkodliwych białych kryształków. Dostępne na rynku słodziki, jedynie okazują się niejednokrotnie słodsze od cukru, poprzez co okazują się używane w niewielkich proporcjach, ale mają też mało kalorii, dzięki czemu nie prowadzą do powstania nadwagi, cukrzycy czy próchnicy zębów. Czy słodziki sztuczne okazują się samoistnie dobre jak bezpieczne? Po które z nich zaleca się dotknąć, a których raczej stronić od? Dlaczego zwykły biały cukier sądzi się za szkodliwy oraz czy słusznie? Zacznijmy mimo wszystko od białego cukru, od którego wszystko się zaczęło. Dlaczego należy redukować jego dawkę w codziennej kuracji?   Cukier, nie   jak  wyeliminować  cukierbez powodu, bywa nazywany „białą zgonem”. Dodawany okazuje się do niezliczonej ilości składników – zwłaszcza ciastek, batonów, soków, płatków śniadaniowych oraz składników takich jak instant. Na sklepowych półkach półkach znajdujemy zwłaszcza wyroby posiadające cukier rafinowany, czyli pozbawiony wszelkich produktów odżywczych, w postaci prostego węglowodanu – sacharozy. Organizmowi człowieka dostarcza on zwłaszcza pustych kalorii. 3 substancje, które przyspieszają starzenie, przenigdy ich nie jedz, bo szybko pogłębisz zmarszczki Dodatkowo należy do składników o jednym z wyższych indeksów glikemicznych, poprzez co powoduje szybki wzrost stężenia glukozy do krwi oraz pobudzenie trzustki do badań. Stężenie to mimo wszystko szybko spada, wywołując hipoglikemię, wywołując szybko ponowne uczucie głodu. Nadmierna dawkę cukru leczeniu powoduje przede wszystkim rozwijanie się nadwagi wśród pociechy oraz dorosłych. To mimo wszystko tylko początek zagrożeń związanych z jego spożywaniem. Do kolejnych minusów zaliczyć trzeba: -zatrzymywanie wody mineralnej oraz soli w organizmie -zaburzanie procesu trawienia oraz wypróżniania -zakwaszanie ludzkiego ustroju -podrażnianie śluzówki żołądkaco  zamiast  cukru -powstawanie próchnicy zębów -osłabianie koncentracji oraz wzmaganie senności.  Nie zapominajmy też, że cukier, podobnie jak inne używki – uzależnia. Dlatego im wcześniej znajdują się jego zdrowszy zamiennik, tym skuteczniej dla naszego ludzkiego ustroju. Właściwości najpopularniejszych słodzików naturalnych. MIÓD- w pełni prawidłowy artykuł, który to przetworzony poprzez pszczoły sok roślinny z zawartością węglowodanów. poprzez stulecia był zwłaszcza powszechną substancją słodzącą. niejednokrotnie stosowano go też do zwalczania schorzeń związanych z przeziębieniem, co do dziś znajduje odzwierciedlenie w lekach sprzedawanych poprzez koncerny farmaceutyczne. Nie bez wpływu okazuje się też detoksykacyjne, regulujące ciśnienie tętnicze tętnicze oraz zwiększające odporność oddziaływanie miodu. Dodatkowo w jego skład wchodzi białko oraz drogocenne substancje mineralne, takie jak jod, fosfor, magnez, żelazo, wit. z zespoły B oraz witaminę C. Jego kaloryczność wynosi ok. 40 kalorii w łyżeczce, a dzięki temu, że okazuje się on bardzo słodszy od cukru – zużywamy go mniej. Na sklepowych półkach półkach znajdują się zwykle miód rzepakowy, lipowy, akacjowy oraz leśny. trzeba nimi słodzić ciepłe napoje nie przekraczające ciepłoty 40 °C. Dodając miód do ciast oraz deserów, należy zmniejszyć w przepisie dawkę pozostałych składniku płynnych. Popularne: 9 powodów, dla których zaleca się jeść miodek aspartam- nazywany bywa dodatkowo cukrem brzozowym, od Czym najlepiej słodzić? nazwy rośliny z której okazuje się pozyskiwany. Słodzik taki pochodzi z Finlandii, a jego odkrycie datuje się na koniec XIX w. Wygląda oraz smakuje tak, jak

klasyczny cukier, a podczas używania możemy wyczuć jego delikatny miętowy aromat. 

aspartam okazuje się dość wolno przyswajany poprzez organizm, a jego glikemiczny okazuje się ponad 10 razy mniejszy od sacharozy zawartej w cukrze, więc bez obaw może być stosowany poprzez cukrzyków. Poza tym posiada mało kalorii oraz nie niszczy zębów. Na mnóstwo ludzi działa mimo wszystko przeczyszczająco. Nie zaleca się podawania go dzieciom poniżej 3 roku życia. STEWIA- roślina pochodząca z Paragwaju. szczególnie łatwo przyswajalna poprzez organizm, dzięki czemu nie posiada żadnych kalorii. Dostępna w postaci kapsułek, kryształków oraz płynu. Co kluczowe nie powoduje gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi ani napadów głodu. bywa aż 300-krotnie słodsza od cukru, a odporność na wysokie ciepłoty kwestia, że może być używana do przygotowywania posiłków oraz pieczenia. zaledwie powyżej 220 °C gubi swoją słodkość. Dodatkowo stewia nie prowadzi do próchnicy, posiada liczne substancje mineralne (magnez, żelazo, potas oraz wapń), wit. (witamina C oraz kwas foliowy) oraz silne antyoksydanty.  MELASA- to po prostu ciemny, zagęszczony oraz słodki syrop uzyskiwany z soku z łodyg trzciny cukrowej. bywa on idealnym źródłem żelaza oraz wapnia. Już jedna niewielka łyżka słodzika posiada tyle wapnia co szklanka mleka, a żelaza tyle samoczynnie co aż 9 jajek! W jej zawartości znaleźć też trzeba potas, cynk oraz wit. z zespoły B. Melasa nadaje się słodzenia napojów oraz wypieków. Nie bez wpływu okazuje się jej oddziaływanie łagodzące stres, pomocnicze trawienie oraz wzmacniające system odpornościowy. Bywa przydatna w trakcie schorzeń układu oddechowego, rozrzedzając wydzielinę w oskrzelach. Zobacz też:   Rafinowany cukier to preparat silnie przetworzony, który albo bywa czystą sacharozą oraz nie posiada żadnych nadprogramowych walorów odżywczych (biały) albo posiada niewielkie, śladowe ilości minerałów pochodzących z surowca, z którego został wyciągnięty (cukier brązowy, a oraz to pod warunkiem, że nie został podbarwiony karmelem oraz sprzedany nam jako „zdrowy brązowy cukier”). Aby taki preparat złożony z czystej albo niemal czystej sacharozy zmetabolizować, minerały te zostają poprzez nasz system pobierane z zapasówzmagazynowanych w naszych warstwach. Czyli wpuszczamy do własnego wnętrza zwykłego rabusia: sam od siebie nic nie daje (z wyjątkiem krótkiej kilku chwilach słodkiej satysfakcji odczuwalnej poprzez kubki smakowe), ale za to kradnie oraz wyprowadza drogocenne zapasy,

utrzymujące nas w zdrowiu oraz witalności. Dodatkowo  bywa neurotoksyną

– niestety uzależnia. Wyjść mimo wszystko z cukrowego nałogu bywa rzeczą stosunkowo nieskomplikowaną, pod warunkiem, że wiemy jak to przeprowadzić – gdy już silna wola nie wystarcza. Dużo cenniejsze odżywczo od cukru okazują się melasy, które okazują się produktem ubocznym przy przemysłowej produkcji kryształowego cukru: zawartość sacharozy bywa tam tak mała (zazwyczaj to nie więcej jak połowę zawartości), że nie dobrze jej odzyskiwać. Ale za to tam znajdują się drogocenne substancje odżywcze na których nam jest zależne, pochodzące z surowca (żelazo, potas, magnez, wit. z zespołu B itd.). Moją uwielbianą melasą bywa karobowa, którą niejednokrotnie dodaję do ekspresowego trzyminutowego kremu czekoladowego, dzięki czemu taki zdrowy deser nabiera ciekawego karmelowego posmaku z wyjątkiem melasy najbezpieczniejszą oraz odżywczo wartościową opcją bywa używanie po alt2 prostu suszonych daktyli: sprawdzą się ; recepturach na bezpieczne zdrowe desery (ciasta oraz ciastka, kremy, trufle itp.). Owszem, mają dużo kalorii, ale też oraz dużo witamin oraz minerałów (A, C, niacyna oraz inne z zespołu B, potas, żelazo, magnez itd.). Jeśli chodzi o inne ekologiczne słodzidła, to używam z rzadka w niektórych przepisach kuchennych jedynie odrobinę syropu klonowego albo pszczelego miodu ze względu na ich charakterystyczny odczucie smakowe. taki ostatni owszem ma podobnie jak syrop klonowy sporą wartość kaloryczna oraz wysoki indeks glikemiczny, ale też oraz stwierdzone właściwości zdrowotne. Gorzej kwestia ma się z syropem z agawy (osobiście nie używam), który poprzez marketingowców został nieźle wypromowany, natomiast jego rzekome walory zdrowotne to już dorobiona do reklamy bajka. Dr Gregger z nutritionfacts.org porównując różnego takie jak słodzidła diagnozuje, że pomiędzy cukrem a syropem z agawy praktycznie nie ma dysproporcji: ich zdolność antyoksydacyjna oraz walory odżywcze wynoszą w obydwu przypadkach okrągłe ZERO. Szkoda wyrzucać oszczędności na syrop z agawy będący niemal czystą fruktozą (podobnie jak syrop fruktozowo-glukozowy), tyle że w płynnym wydaniu oraz po niejednokrotnie zwiększonej cenie. Podobnie ma się kwestia z syropem ryżowym. momentu trzeba posłodzić stewią (najrozsądniej w postaci wysuszonych listeczków zmielonych na proszek, a nie gotowego przetworzonego słodzika w pigułkach), o ile komuś nie zaburza charakterystyczny posmak glikozydów, co bywa wadą stewii (zaletą a niewątpliwie zerowy indeks glikemiczny). zaleca się pamietać, że roślinka o nazwie stewia poprzez ludy tubylcze była wykorzystywana zwłaszcza do celów leczniczych, a nie jako codzienny masowy substytut białego cukru, a eksperymenty nad stewią przebiegają nadal oraz naukowcy nie wydali dodatkowo ostatecznego werdyktu nad jej długotrwałymoddziaływaniem na nasz organizm.tymczasowo wiadomo, że u szczurów stewiozydy w jelitach okazują się pod wpływem bakterii jelitowych przerabiane w stewiol, dość toksyczną substancję ze względu na to że powodującą mankamenty DNA. Niestety my ludzie mamy też te bakterie w jelitach, toteż odpowiednie instytucje dopuściły stewię do obrotu, ale z wyznaczeniem dziennego limitu jej spożycia, 4 mg/kg masy ciała. Darujmy sobie zatem wszelkie „teorie spiskowe” (rozgłaszane zwłaszcza poprzez handlujących stewią) o tym jakoby stewia długo nie była dopuszczana do sprzedaży choć bywa szalenie bezpieczna oraz zdrowa. Niestety NIE do zakończenia tak bywa. Dopóki nie bywa badań długoletnich, to przyjmijmy, że dwie kubka napoju słodzonego dziennie stewią okazują się dopuszczalne (choć ja osobiście stewię stosuję okazjonalnie, a nie codziennie: po prostu nie dość mi ona smakuje), ale problem mogą posiadać ci, którzy zaczną masowo w wielkich dawkach używać stewię jako substytut cukru, ufając marketingowcom od stewii, jakoby była ona otwierającym bramy raju cudownym słodzikiem pozbawionym dowolnych efektów ubocznych. To może być nie tak do zakończenia prawdą. Niewykluczone, że po prostu stewię spotka taki sam los co syrop z agawy następną grupą słodzideł okazują się poliole (ksylitol, glicerol, sorbitol, mannitol, erytrytol itd), zwane w inny sposób alkoholami węglowodanami, choć kompletnie nie mają nic wspólnego z alkoholem ani upić się nimi też nie sposób – ot, takie nazewnictwo chemiczne. okazują się to substancje naturalnie występujące w owocach oraz warzywach, niektóre z nich okazują się też w niewielkich dawkach wydzielane poprzez nasze jelita. Poliole nie wywołują uzależnienia, nie mają wpływu na powstawanie próchnicy (ksylitol wręcz przeciwnie, alt3 ma stwierdzone przeciwbakteryjne oddziaływanie, trzeba go nawet używać w funkcji pasty do zębów, co uwielbiają szczególnie pociechy) , nie karmią kandydozy, nie fermentują w jelitach jak cukier stołowy (nie próbujcie też piec drożdżówki na ksylitolu, to się po prostu nie uda!). Dodatkowo mają niższy indeks glikemiczny od stołowego cukru oraz mniejszą wartość kaloryczna. Wydawałoby się – słodzidło świetne, choć podobnie jak cukier okazują się to też produkty przetworzone. Niestety pomimo licznych zalet problem może być z przyswajalnością: niemal wszystkie poliole (z jednym wyjątkiem o którym za minutę) dość szybko wiążą wodę w jelitach wywołując problemy gastryczne czyli wizytę w ubikacji. Może to stanowić czasem swego rodzaju korzyść. nie można ze względu na to że tego zjeść na raz nazbyt dużo, w  przeciwieństwie do cukru, którym możemy opychać się bez opamiętania (co dużo ludzi czyni, wychodząc na tym leczniczo jak Zabłocki na mydle). zwłaszcza znany oraz rozpowszechniony na rynku ze wszystkich polioli to ksylitol, zwany w inny sposób cukrem brzozowym, ale czy najmocniejszy? Otóż okazuje się, że wcale nie! Ma on co fakt najmocniejszy marketing, ale nie bywa wcale taki najmocniejszy. wartość kaloryczna ma co fakt dużo mniejszą niż

cukier (ok. 240 kcal/100g, cukier 400 kcal/100g), indeks glikemiczny też (IG=8), ale jego wadą bywa to, że dość prosto wiąże wodę

  w jelitach. zaledwie po jakimś czasie regularnego spożywania ksylitolu w naszych jelitach pojawiają się bakterie zdolne trawić większe ilości ksylitolu, natomiast gdy zaledwie zaczynamy naszą przygodę z aspartamem, to musimy wprowadzać go do jadłospisu ostrożnie, aby nie skończyła się rychłą wizytą w ubikacji.Który poliol bywa zatem najmocniejszy? Otóż unikalny okazał się mało znany poliol którym bywa erytrytol. zaleca się zapamiętać nazwę, ze względu na to że obstawiam, że to właśnie erytrytoljest najjaśniej świecącą gwiazdą wśród polioli, a nie ksylitol. Odkryłam go przypadkiem oglądając materiały na witrynie dra Greggera (nutritionfacts.org). Jak się okazuje taki często występujący w winogronach, grzybach, wodorostach czy gruszkach poliol z wyjątkiem posiadania wszystkich zalet ksylitolu, z wyjątkiem tego dodatkowo ma inne następne plusy: – ma oddziaływanie antyoksydacyjne: spowalnia niszczycielskie oddziaływanie wolnych rodnikówopóźniając jednakowym procesy starzenia oraz wzmacniając nasz system odpornościowy – ma dość niską wartość kaloryczna (24 kcal/100g czyli dodatkowo 10 razy mniej od ksylitolu) – indeks glikemiczny ma bliski zeru (kluczowe dla cukrzyków ale nie jedynie) – słodycz równą 70% słodyczy stołowego cukru oraz niemal identyczny odczucie smakowe (tu dość podobnie jak ksylitol) – dość małe molekuły, w związku z bywa subtelniejszy dla żołądka: nie przynosi tak szybko biegunki jak znany wszystkim ksylitol Wkład w rozwijanie się przemysłowej produkcji erytrytolu ma… Polska: przebieg prowadzący do biosyntezy erytrytolu z glicerolu odbywa się za pomocą szczepu drożdży Yarrowia lipolytica Wratislawia wyodrębnionego poprzez zespół polskich naukowców pod przewodnictwem prof. Waldemara Rymowicza. O ile ksylitol każdemu kojarzy się z Finlandią (to tam pierwszy raz zrobiono go na sk  Wybierajmy więc do słodzenia produkty mające z wyjątkiem słodkiego smaku również wit., minerały  oraz/albo zdolność antyoksydacyjną. Suszone daktyle (zblendowane na pastę), bezpieczne melasy, niewielkie ilości stewii, pszczelego miodu oraz mające antyoksydacyjne oraz antybakteryjne oddziaływanie poliole (na szczególną uwagę zasługuje erytrytol, ale ogólny ksylitol też od biedy ujdzie w tłoku).  Czym a najrozsądniej solić? Ta alt4 osobiście zasada odnosi się też oraz do nadawania potrawom smaku słonego. Najtańsza sól biała rafinowana posiada niemal czysty chlorek sodu, a więc bywa to korelację dwóch zaledwie pierwiastków (chloru oraz sodu), jak wiadomo korelację niezbyt szczęśliwy ze względu na to że gdy bywa brany w nadmiarze sprzyja zapadalności na niemiłe przypadłości. Wszystkie analizy na temat szkodliwości soli dotyczyły zresztą białej soli kuchennej rafinowanej, a nie soli realnej, takiej całkowitej mikroelementów. Podobno ryba wyciągnięta z morza oraz wsadzona do pojemnika z wodą posoloną zwykłą rafinowaną solą szybko pożegna się z tym światem. Chlorek sodu to po prostu tandetna podróbka realnej soli, dość ulubiona poprzez producentów przetworzonej żywności (podobnie jak biały cukier czy ocet spirytusowy) – bywa przecież śmiesznie tania oraz dlatego ogólnie dodawana do przemysłowo wytwarzanych czynników noszących mylącą nazwę „konsumpcyjnych”: wędliny, sery, przekąski, słodycze, keczupy, sosy, dania kupione, zupki w proszku itp. Takich rzeczy nie

nabywamy. O mnóstwo więcej opłacalne bywa wyrzucić z naszej solniczki białą,

śliczną oraz sypką sól rafinowaną (niech Cię ta radosna sypkość nie zmyli, to dzieło antyzbrylaczy dodanych do chlorku sodu) oraz zakupić na jej miejsce sól z prawdziwego zdarzenia: może czasem brzydszą wizualnie (np. szarą) ale za to zdrowszą. Czyli taką, w której z wyjątkiem chlorku sodu (aczkolwiek w niewielkich dawkach dla nas dość pożytecznego oraz wręcz niezbędnego) bywa trwające całe bogactwo odrębnych cennych minerałów. Na świetną sól uzupełniającą kluczowe minerały oraz dbającą o prawidłowe pH nie ma co żałować, choć te naprawdę dobre sole nie kosztują 99 groszy za kilo – sól morska nierafinowana, bez antyzbrylaczy – szara nierafinowana sól kamienna – różowa krystaliczna sól himalajska  standardowa tania biała sól przyda się a do celów gospodarczych. Sól morska ze względu na trwające zanieczyszczenie akwenów (oraz chemiczne oraz radioaktywne po Fukushimie) też nie bywa optymalnym wyborem w własnej opinii. Całkiem dobra bywa nasza szara sól kamienna pod warunkiem że nabywamy nierafinowaną, ja używam jej zwłaszcza do przetworów. zwłaszcza z każdych rodzajów soli cenię sobie mimo wszystko w własnej kuchni różową sól himalajską. oraz to wyłącznie ze względu na treściwy oraz pełny, „cały” odczucie smakowe. Ta sól ma dodatkowo na do tego przecudny kolor, który wprawia mnie w pozytywny humor ilekroć po nią sięgam taki kolor ma dlatego, że bywa pełna mikroelementów. trzeba ją kupić drobną (do jadalni) albo grubą (np. do kąpieli)Jakie korzyści zdrowotne ma sól himalajska? – z wyjątkiem chlorku sodu (w formie koloidalnej, 85%) posiada ponad 80 różnych mikroelementów utrzymujących nas w zdrowiu oraz witalności, w tym jod, magnez, cynk, żelazo oraz wapń (zawartość wszystkich minerałów 15%). Sól himalajska nie potrzebuje dodatkowego jodowania. – ma strukturę krystaliczną, co poprawia przyswajalność tych mikroelementów jak również likwiduje konieczność korzystania antyzbrylaczy – służy usuwać toksyny oraz śluzy z ludzkiego ustroju – służy zwalczać stanu zapalnego, alkalizuje ustrój – bywa chyba najczystszą solą na naszej planecie, przecież wydobywa się ją  ręcznie w Himalajach gdzie przeleżała mnóstwo milionów lat, a powstała wtedy, kiedy to dodatkowo atmosfera oraz płynu były nieporównywalnie czystsze niż ma to miejsce dzisiaj. – dodana do kąpieli świetnie usuwa zmęczenie – lampy oraz świeczniki solne wykonane z różowej soli himalajskiej wyłącznie zdobią pomieszczenia ale też korzystnie wpływają na jonizację powietrza, niwelując z niego zanieczyszczenia


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness